Nauka

Komu szczepionka na koronawirusa należy się najpierw?

Minister zdrowia Adam Niedzielski w jednym z wywiadów zapowiedział, że zakłada zaszczepienie całej dorosłej populacji Polaków. Minister zdrowia Adam Niedzielski w jednym z wywiadów zapowiedział, że zakłada zaszczepienie całej dorosłej populacji Polaków. Donal Husni / Zuma Press / Forum
Wciąż nie wiadomo, kto pierwszy dobiegnie do mety ze szczepionką na covid-19. Tymczasem w Polsce zaczęto dzielić skórę na niedźwiedziu i zastanawiać się, czy szczepienie ma być obowiązkowe i dla kogo w pierwszej kolejności.

Najpierw Pfizer i BioNTech pochwaliły się 90-proc. skutecznością swojej szczepionki, więc główny konkurent – firma Moderna (która pracuje nad bardzo podobnym specyfikiem opartym na fragmencie mRNA, zawierającym informacje o białku wirusa) – od razu podniosła poprzeczkę, oświadczając, że skuteczność ma lepszą, bo 94,5-proc.

Zaraz też odezwała się AstraZeneca, że jej tzw. szczepionka wektorowa (wykorzystująca osłabionego i zmodyfikowanego genetycznie adenowirusa), którą sprawdza wspólnie z Uniwersytetem Oxfordzkim również w trzeciej fazie badań, wywołuje silną odpowiedź immunologiczną u osób starszych, będących grupą najbardziej zagrożoną.

USA i Unia zamawiają szczepionki

To wciąż nie jest finał badań, które mogłaby zwieńczyć rejestracja któregokolwiek z tych preparatów, ale najwyraźniej jesteśmy na finiszu i producenci będą teraz co chwila ogłaszać światu swoją wyższość nad rywalami. Rząd Stanów Zjednoczonych i Komisja Europejska podpisały już wiele umów na odbiór potencjalnych szczepionek – nawet nie tylko od wymienionej trójki, która ma badania najbardziej zaawansowane (albo najgłośniej o nich mówi), ale też zakontraktowano m.in. 300 mln dawek od Sanofi/GSK, 225 mln od CureVac i 200 mln od Johnson&Johnson.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała kilka dni temu, że do tej pory KE zabezpieczyła co najmniej 1,2 mld dawek nie tylko dla obywateli Unii Europejskiej, ale również najuboższych ludzi na świecie: „Większość z tych potencjalnych szczepionek znajduje się na zaawansowanym etapie badań klinicznych. Miejmy nadzieję, że ich pozytywne wyniki zostaną potwierdzone pozwoleniem, po uzyskaniu którego szczepionki zostaną szybko udostępnione i pomogą nam przezwyciężyć pandemię”.

Czytaj też: Nie, szczepionki na covid nie modyfikują ludzkiego genomu

Wiedzieć, komu szczepionka się należy

Wcześniej czy później w końcu to nastąpi, choć mało się jeszcze mówi o kosztach całej operacji. W rzeczywistości jej skuteczność będzie można ocenić dopiero w fazie szerokiego zastosowania szczepionek, czyli już po rejestracji i dopuszczeniu do sprzedaży. Choć w badaniach klinicznych uczestniczy po kilkadziesiąt tysięcy ochotników, dopiero masowe stosowanie preparatów farmaceutycznych przynosi wiarygodną odpowiedź na pytanie o ich efektywność i ewentualne skutki uboczne.

Dlatego niektórzy farmakolodzy w sprawie propagowania nowych opcji leczenia radzą zachowywać się jak dżentelmen, czyli podążać zawsze krok za modą – lepiej nie rzucać się na pierwszą linię, niech inni najpierw dokładnie sprawdzą nowości... Czy tę ostrożność warto zachować również podczas pandemii, gdy wiadomo, że szczepionka jest jedynym narzędziem mogącym szybciej uodpornić przed koronawirusem jak największą liczbę ludności? A tym samym ograniczyć rozprzestrzenianie zarazka i zgony, przywrócić normalność do codziennego życia milionów ludzi na całym świecie?

Czytaj też: Przeciwciała z osocza, czyli polski lek na covid-19

Trudno się dziwić, że przy takich oczekiwaniach scenariusz dystrybucji szczepionek musi być wcześniej dobrze zaplanowany, bo chaos decyzyjny – komu, jak i gdzie podać szczepienie – będzie tylko pogłębiał frustrację. Dopóki jeszcze należymy do wspólnoty unijnej, dobrze wiedzieć, że Komisja Europejska już miesiąc temu określiła taką strategię, wymieniając sześć grup, które powinny otrzymać szczepionkę jako pierwsze. Są to:

• pracownicy służby zdrowia i ośrodków odpowiedzialnych za opiekę długoterminową, • osoby powyżej 60. roku życia, • osoby szczególnie zagrożone z uwagi na swój stan zdrowia, • pracownicy o krytycznym znaczeniu (np. nauczyciele, policja), a nawet • osoby, które z uwagi na wykonywane prace nie mogą utrzymywać dystansu społecznego.

Czytaj też: Wyścig po szczepionkę i jego skutki

Kto się uchyli od obowiązku szczepień

Jak widać, nie ma na tej liście dzieci i w Polsce też pewnie w pierwszej fazie ich nie będzie. Prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych i główny doradca premiera ds. covid, już oświadczył, że na początku najmłodsi nie będą mogli liczyć na szczepionkę przeciwko SARS-CoV-2, ponieważ nie są grupą najbardziej narażoną na ciężki przebieg zakażenia.

Priorytetem będą więc grupy społeczne, które wcześniej wymieniła Komisja Europejska – ale w praktyce zadecyduje tu po prostu podaż szczepionek i to, w jakim stopniu będzie ona w stanie nasycić popyt.

Nadal nie wiadomo, czy szczepienie będzie dobrowolne, choć raczej nie wydaje się możliwe, by wprowadzono tu jakieś nakazy (wiadomo, że będzie oponował prezydent, bo podczas swojej kampanii wyborczej kilkakrotnie opowiadał się przeciwko takim zdecydowanym krokom, choć sugerują je niektórzy eksperci w obliczu tak poważnego zagrożenia epidemicznego).

Z sondażu United Surveys na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM wynika, że liczba przeciwników szczepionek na covid w Polsce ostatnio wzrosła: na pytanie, czy zamierzają się zaszczepić, jeśli będzie już czym, ponad 50 proc. respondentów odpowiada obecnie przecząco, choć półtora miesiąca temu odsetek ten był o 4 proc. mniejszy. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapewnia: „Nie będziemy nikogo zmuszać! Ale chcemy przekonywać, że jest to jedyna metoda – skuteczna i bezpieczna – by zakończyć pandemię”.

Nie wszyscy jednak są za tym, by poprzestać na tej łagodnej perswazji. Minister zdrowia Adam Niedzielski w jednym z wywiadów zapowiedział, że zakłada zaszczepienie całej dorosłej populacji Polaków. Ale czy uda się po dobroci?

Czytaj też: Naturalna odporność stadna? Niebezpieczne i nieuzasadnione

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną