Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Euro 2020. Atak serca bez uprzedzenia. Co się stało Eriksenowi?

Christian Eriksen. Rozgrzewka przed meczem między Danią i Finlandią w ramach Euro 2020 Christian Eriksen. Rozgrzewka przed meczem między Danią i Finlandią w ramach Euro 2020 Jonathan Nackstrand / Forum
Christian Eriksen, gwiazdor piłkarskiej reprezentacji Danii, na oczach milionów kibiców nagle stracił przytomność i padł na murawę. Życie uratował mu najpewniej defibrylator.

W książce „Kardiologia sportowa w praktyce klinicznej” para kardiologów prof. Artur Mamcarz i prof. Wojciech Braksator jasno dali do zrozumienia, że wyczynowi sportowcy są częściej narażeni na nagłe zgony niż osoby nieuprawiające intensywnie żadnej dyscypliny.

Dla ludzi nieinteresujących się medycyną sportową, ale przestrzegających zaleceń, w myśl których sport to zdrowie – konstatacja lekarzy brzmi jak herezja. A jednak jest prawdziwa. Sporo wrodzonych wad serca może nie zostać wykrytych podczas rutynowych badań medycznych, a kiedy nałożą się na nie ekstremalne obciążenia – dochodzi do tragedii.

Czytaj też: Czy dramat Eriksena musiał dziać się na naszych oczach?

Atak serca bez uprzedzenia

Zdaniem prof. Artura Mamcarza takie nagłe zatrzymanie pracy serca u piłkarzy zdarza się najczęściej z czterech powodów: niewykrytych wad serca, zatorów, arytmii i tzw. kanałopatii, czyli zespołu kilku chorób wynikających z zaburzeń genetycznych. To np. jedna z kardiomiopatii, u której podłoża tkwi nieprawidłowy przepływ jonów, nazywana m.in. zespołem Brugadów. Jest to rzadka choroba genetycznie uwarunkowana, której w klasycznym skriningu praktycznie nie da się wyłowić, by uprzedzić pacjenta, że nie powinien forsownie ćwiczyć. Do ujawnienia takich wrodzonych anomalii łatwiej dochodzi na boisku podczas meczu, ponieważ przyspieszona akcja serca oraz wzrost poziomu adrenaliny i kortyzolu będą tu dodatkowym obciążeniem, a wtedy ryzyko utraty przytomności gwałtownie wzrasta.

Również na arytmie serca nie muszą wskazywać wcześniejsze dolegliwości. Albo są tak dyskretne, że sportowiec – taki chociażby jak młody piłkarz – nie będzie ich zauważał ani niepokoił się nimi, by zgłaszać je służbom medycznym.

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama