„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Nauka

Pandemia nie wygasa. Opłaty przyspieszą akcję szczepień?

Szczepienie przeciwko covid Szczepienie przeciwko covid Tomasz Jagodziński / ArtServis / Forum
Po dzisiejszej rozmowie w Radio Plus z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim wiemy już, że rząd spodziewa się jednak nadejścia kolejnej fali zakażeń pod koniec wakacji. Oraz że rozważa możliwość wprowadzenia odpłatnych szczepień.

Kiedy kilka dni temu minister zdrowia przedstawiał na swoim koncie twitterowym wykresy obrazujące niezłą sytuację epidemiczną w Polsce, zastanawiałem się, czy bierze jednak pod uwagę perspektywę odwrócenia tego korzystnego (na razie) trendu.

Eksperci Polskiej Akademii Nauk także apelują, aby nie dać się zwieść, że koronawirus jest w odwrocie. Za około dwa miesiące jego wariant delta pewnie stanie się dominującym również w naszym kraju i dzisiaj należy się do tego dobrze przygotować, a nie udawać, że nic nam już nie grozi.

Czytaj też: Większa umieralność na deltę po szczepieniu? Fake news

Niedzielski: niepokój wymieszany z nadzieją

Adam Niedzielski w porannej rozmowie w Radio Plus zwrócił uwagę na niemal już stałą sekwencję wydarzeń w Europie związanych z rozprzestrzenianiem koronawirusa: „Zawsze te rzeczy, które działy się w Wielkiej Brytanii, po około dwóch miesiącach dzieją się też u nas”. A na Wyspach niestety od pewnego czasu nie dzieje się najlepiej – Brytyjczycy mierzą się ze wzrostem liczby zakażeń mimo wysokiego odsetka zaszczepionych, ponieważ atakujący ich wariant delta, przywleczony z Indii, gdzie wcześniej się rozpanoszył, jest wysoce zakaźny.

Według ministra możemy się pod koniec sierpnia spodziewać 15 tys. nowych zakażeń dziennie, więc skoro dziś raportowanych było 123 potwierdzonych przypadków, sugerowany wzrost będzie znaczny. Pytanie, do jakiego stopnia infekcje te będą tak jak przy poprzednich falach groźne, a nawet śmiertelne, pozostaje otwarte. Jeśli wirus zaatakuje osobę niezaszczepioną i nieodporną, konsekwencje nie będą inne. Ale jeśli przytrafi się komuś, kto już przechorował covid lub przyjął dwie dawki szczepionki (a do takich wypadków dochodzi i w Wielkiej Brytanii, i w Izraelu – krajach ze znacznie wyższym odsetkiem zaszczepionych niż Polska), prawdopodobieństwo ciężkiego zakażenia z powikłaniami jest nikłe.

Dlatego Adam Niedzielski przekonuje, że tych kilkanaście tysięcy zachorowań dziennie, spodziewanych pod koniec wakacji, nie przełoży się w tej samej proporcji co przy wcześniejszych falach na liczbę hospitalizacji. A zatem „może być przyrost zakażeń, ale on będzie w zdecydowanie mniejszym stopniu obciążał infrastrukturę szpitalną”. Oby!

Czytaj też: Maseczki latem – warto od nich odpocząć?

Covid latem. Scenariusze ekspertów

Interdyscyplinarny zespół Polskiej Akademii Nauk pod przewodnictwem prof. Jerzego Duszyńskiego i prof. Krzysztofa Pyrcia we wspomnianym stanowisku jest jednak mniej optymistyczny: „Życie społeczne i gospodarcze w dużym stopniu wróciło do normalności. Polacy zaczynają mieć nadzieję, że doświadczamy trwałego wygaszenia pandemii. Jednak powinniśmy być przygotowani na znacznie trudniejszy scenariusz”.

Diagnoza ekspertów wynika z dwóch czynników: wariant delta może być nawet dwukrotnie bardziej zaraźliwy niż dotychczasowe odmiany, a niedostateczny poziom zaszczepienia w populacji bardzo mu sprzyja. A zatem, co podkreślają naukowcy, przy większym niż w Wielkiej Brytanii odsetku niezaszczepionych Polaków delta jest dla nas dużo większym zagrożeniem i może skutkować koniecznością ponownego lockdownu. Co najmniej jedną dawkę przyjęło 65 proc. Brytyjczyków, a u nas – 44 proc., tam w pełni zaszczepione są już niemal wszystkie osoby powyżej 60 lat, u nas do tego jeszcze daleko – porównują eksperci.

Spośród kilku konkretnych zaleceń, które autorzy prezentują w swoim stanowisku, warto zwrócić uwagę na cztery:

  1. Na spotkania w dużych grupach umawiajmy się na zewnątrz. Unikajmy zamkniętych pomieszczeń i tłoku.
  2. Wstrzymajmy się z uczestnictwem i organizacją spotkań do momentu, aż wszyscy ich uczestnicy przejdą pełny cykl szczepienia.
  3. Pamiętajmy o regularnym wietrzeniu pomieszczeń. Nośmy maseczki w obecności osób niezaszczepionych lub jeśli nie mamy pewności, że wszyscy wkoło są zaszczepieni, np. w sklepie, w pracy czy w czasie nabożeństwa.
  4. Zadbajmy tego lata o pełne zaszczepienie siebie i swoich najbliższych. Nabyta odporność pozwoli uniknąć wysokiej czwartej fali wirusa i ponownego zamykania szkół, sklepów, restauracji, hoteli, teatrów, muzeów, kin i kościołów. Aby powstrzymać transmisję wariantu delta i uniknąć ponownego lockdownu, szczepienia dzieci i młodzieży powinny się odbyć przed powrotem uczniów do szkół.

Czytaj też: Szczepienia młodych idą jak po grudzie

Czy unikniemy płacenia za szczepionki?

Wszystkie dotychczasowe kampanie rządowe, mające zachęcać Polaków do przyjęcia szczepionek przeciwko covid, niezależni spece od marketingu oceniają krytycznie. Zresztą nie trzeba znać się fachowo na tajemnicach tego typu form przekazu, by na podstawie filmików z Cezarym Pazurą, a ostatnio młodymi aktorami wyrobić sobie zdanie.

To było do przewidzenia (i pisałem o tym nie raz), że gdy z czasem okaże się, że szczepionki są dostępne bez kolejek i zapisów, a sytuacja epidemiczna względnie się ustabilizuje – zapał do tej formy uodporniania szybko minie. Zwłaszcza że w drugiej połowie roku pozostaną niezaszczepione roczniki względnie młodsze, a więc rzadziej odczuwające potrzebę zdobycia ochrony przed ciężkimi postaciami covid.

Co na to rząd? „Prowadzimy analizy i dyskusje [nad wprowadzeniem odpłatności za szczepionki]” – przyznał w Radio Plus minister Niedzielski, zapewniając, że do końca września na pewno nic się tu jeszcze nie zmieni, czyli każdy, kto chce się zaszczepić do końca września, będzie mógł to uczynić na koszt państwa. Dalej – nie wiadomo.

Czytaj też: Covid zaatakował młodych

Być może rzeczywiście postraszenie Polaków koniecznością osobistego sfinansowania szczepionek spowoduje nakłonienie ich do odwiedzin w punkcie szczepień, ale może też być efekt odwrotny i część osób pozostanie w trwałym oporze.

Dr hab. Michał Krawczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, który w lutym i marcu badał na reprezentatywnej grupie ponad 6 tys. Polaków gotowość do zaszczepienia przeciwko covid, na podstawie zebranych wyników wysnuł wniosek, że żaden z popularnych komunikatów mających zachęcać do zmiany antyszczepionkowych przekonań na nich nie działa: – Dwie trzecie osób niechętnych szczepieniom pozostanie przy swoim zdaniu, często opartym na teoriach spiskowych, nawet gdy już wiadomo, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

I rzecz najważniejsza: komunikaty mające przekonywać do szczepień pozostają bez wpływu na niezdecydowanych. A to zdaniem dr. Krawczyka z winy wielostopniowego braku zaufania: do rządu, który szczepionki dystrybuuje, do Komisji Europejskiej, która je kupiła, i wreszcie do nauki. Spora grupa ludzi jest na nią po prostu impregnowana. Czy pod rygorem samodzielnego płacenia za szczepionki to się zmieni?

Czytaj też: Kim są polscy antyszczepionkowcy?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną