Nasi tropią ropę

Szejkom zmiękła rura
Na warszawskim parkiecie znów zapachniało wielką ropą. Tym razem ma trysnąć Janowi Kulczykowi. Kupując akcje Kulczyk Oil Ventures (KOV) możemy zrobić podobny interes, jak w 2007 r. na udziałach Petrolinvestu Ryszarda Krauzego.
Pola w Kazachstanie. Ziemia obiecana polskich szejków naftowych
Shamil Zhumatov/Reuters/Forum

Pola w Kazachstanie. Ziemia obiecana polskich szejków naftowych

Za papiery Petrolinvestu w chwili debiutu giełdowego inwestorzy płacili po 227 zł, co oznaczało, że wyceniają wartość firmy na prawie 1,3 mld zł (462 mln dol.). Lada moment spółka miała się dowiercić do bogatych złóż ropy w Kazachstanie. Ich zasoby szacowano na ponad 2 mld baryłek. Niedługo potem akcje skoczyły do 700 zł za sztukę, dziś można je kupić za 17 zł, bo ropa do tej pory nie trysnęła. Petrolinvest ciągle nie zarabia pieniędzy, a coraz więcej ich potrzebuje na wiercenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną