Kaczyński radzi frankowiczom, żeby radzili sobie sami. Czyli wystawia ich do wiatru

Prezes dobra rada
Dlaczego PiS wysyła na drzewo akurat zadłużonych, skoro spełnił inne, bardzo kosztowne obietnice?
Rada prezesa oznacza odesłanie rodzin, które uwierzyły w przedwyborcze obietnice PiS, na drzewo.
Marek Wiśniewski/Forum

Rada prezesa oznacza odesłanie rodzin, które uwierzyły w przedwyborcze obietnice PiS, na drzewo.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że jedyna droga do rozwiązania problemów rodzin zadłużonych we frankach wiedzie przez sąd. Zamiast czekać na spełnienie obietnicy wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, powinni więc składać pozwy do sądu. Zadłużeni poczuli się wystawieni do wiatru, a prezydent Andrzej Duda został ośmieszony.

To on przecież autorytetem głowy państwa gwarantował, że kredyty walutowe zostaną zamienione na złotowe po kursie z dnia, w którym zostały zaciągnięte. Droga przez sąd wcale nie gwarantuje, że rozstrzygnięcie zawsze będzie korzystne dla dłużnika.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną