Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Rynek

Czym jest 52-Week Money Challenge i w jaki sposób pomaga zdobyć małą fortunę?

52-Week Money Challenge to łatwy sposób na oszczędzanie. Na czym polega? 52-Week Money Challenge to łatwy sposób na oszczędzanie. Na czym polega? Fabian Blank / Unsplash
Dzięki nowemu rodzajowi wyzwania można zaoszczędzić nawet 13 tys. zł. W jaki sposób?

Mogłoby się wydawać, że Ice Bucket Challenge i Manekin Challenge zakończą masowe zainteresowanie takimi rozrywkami, ale (jak się okazuje) jest wprost przeciwnie.

Internet podbija właśnie zupełnie nowy rodzaj internetowego wyzwania. Z tym że ukończenie 52-Week Money Challenge może nie tylko podbić statystyki w mediach społecznościowych, ale przede wszystkim dobroczynnie wpłynąć na zasobność portfela.

52-Week Money Challenge. O co chodzi?

Celem 52-Week Money Challenge jest… oszczędzanie pieniędzy. Skoro odkładanie pieniędzy jest trudne, a większość ludzi zmaga się z większymi lub mniejszymi długami, to trzeba zrobić coś, aby odkładanie funduszy zmienić w ekscytującą zabawę. Na czym to polega?

52-Week Money Challenge jest rozpisane na cały rok, ale po jego ukończeniu na naszym koncie znajdziemy całkiem pokaźną sumę pieniędzy. Idea stojąca za wyzwaniem jest bardzo prosta. Pierwszego tygodnia zadania odkładamy do skarbonki 10 zł. Drugiego tygodnia 20, trzeciego 30 itd., aż do tygodnia 52, w którym do skarbonki wrzucamy 520 zł.

Przed rozpoczęciem oszczędzania osoby biorące udział w wyzwaniu tworzą długą listę tygodni oraz odkładanych w tym czasie do skarbonki sum, a później każdego tygodnia odznaczają dokonane w ramach harmonogramu wpłaty. W internecie żyje wiele wersji tabelek pomagających ukończyć 52-Week Money Challenge, większość z nich składa się z następujących kolumn:

– Kolumna z numerkiem tygodnia
– Kolumna z datą dokonania wpłaty
– Kolumna z kwotą odłożoną na konto w tym tygodniu
– Kolumna z sumą pieniędzy, które udało się zaoszczędzić do tej pory

Taki harmonogram ma także drugą funkcję – można dzięki niemu manipulować wpłatami w taki sposób, żeby zupełnie nie wyczyścić swojego konta. Należy pamiętać, że o ile w pierwszych tygodniach odkładanie jest proste (10, 20, 30 i 40 zł), to w miesiącu ostatnim może być bardzo, by tak rzec, inwazyjne (490, 500, 510 i 520 zł). Dlatego uczestnicy w jednym miesiącu odkładają np. sumę z tygodnia 4., 50., 32. i 7., a później pracowicie uzupełniają wybrane rubryki rozpiski.

Swoimi wzlotami i upadkami internauci dzielą się pod hasztagiem #52weekchallenge, a sumy, które udaje im się zaoszczędzić, stosując tę prostą metodę, okazują się dość imponujące.

Ile można zaoszczędzić?

W amerykańskiej wersji wyzwanie rozpoczyna się od 1 dolara. Po roku oszczędzania Amerykanin na swoim koncie odnotowuje wzrost o 1378 dol. Jeśli zaczyna się od 10 zł, po 52. tygodniu na koncie oszczędnościowym lub w skarbonce znajdzie się nawet 13 tysięcy 780 zł.

Z pewnością warto spróbować!

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną