Rynek

Niemiecka Republika Motoryzacyjna

Czy niemiecki rynek produkcji aut ulegnie załamaniu?

Wieża dostawcza w zakładach Volkswagena w Wolfsburgu Wieża dostawcza w zakładach Volkswagena w Wolfsburgu Fabian Bimmer/Reuters / Forum
Niemcy drżą o przyszłość produkcji swoich samochodów, narodowej dumy. Załamanie w tej branży może być katastrofą dla całej gospodarki.
Volkswagen zatrudnia w Niemczech ok. 250 tys. osób.Fabian Bimmer/Reuters/Forum Volkswagen zatrudnia w Niemczech ok. 250 tys. osób.

Winfried Kretschmann to, jak na Niemcy, bardzo nietypowy polityk. Należy do partii Zielonych, ale uchodzi za konserwatystę i jest praktykującym katolikiem. Od 2011 r. pełni funkcję premiera jednego z najbogatszych niemieckich krajów związkowych – Badenii-Wirtembergii. Tam właśnie mieszczą się siedziby Daimlera i Porsche, dwóch pereł w koronie niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Gdy Kretschmann doszedł do władzy, stwierdził, że Niemcy mogą produkować w przyszłości mniej samochodów niż dzisiaj i to z pożytkiem dla kraju.

Polityka 34.2017 (3124) z dnia 22.08.2017; Rynek; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Niemiecka Republika Motoryzacyjna"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020