Rynek

E-auto w ślepej uliczce

Auta elektryczne na polskich drogach: pieśń przyszłości

Ekspozycja na japońskich targach CEATEC: elektryczny model Nissana Leaf ładuje akumulator ze stacji zasilanej bateriami słonecznymi umieszczonymi na dachu. Ekspozycja na japońskich targach CEATEC: elektryczny model Nissana Leaf ładuje akumulator ze stacji zasilanej bateriami słonecznymi umieszczonymi na dachu. Yoshikazu Tsuno/AFP / EAST NEWS
Rząd PiS zapowiedział rewolucję elektromobilności, ale na rewolucję się nie zanosi, najwyżej na powolną jazdę pod górkę. Martwić się czy raczej cieszyć?
Minister Tchórzewski zapowiedział, że w 2025 r. po polskich drogach będzie jeździło milion samochodów elektrycznych.Piotr Guzik/Forum Minister Tchórzewski zapowiedział, że w 2025 r. po polskich drogach będzie jeździło milion samochodów elektrycznych.

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych przemknęła przez Sejm i Senat, jakby miała napęd odrzutowy. Próby dyskusji o niektórych rozwiązaniach zostały ucięte przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i jego zastępcę od elektromobilności Michała Kurtykę ostrzeżeniami, że jeśli się nie pospieszymy, Polskę czekają kary za niewdrożenie dyrektywy UE w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych. Unia promuje transport niskoemisyjny i wymaga, by w każdym kraju właściciele takich aut mogli je zasilać energią elektryczną, gazem ziemnym, a nawet wodorem.

Czytaj także

Ja My Oni

Czy internet pomaga w zakochaniu się i utrzymaniu związku?

Czy sieć ułatwia ludziom miłość?

Aleksandra Żelazińska
09.02.2016