Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Ostrołęka, czyli długie pożegnanie z węglem

16 października 2018 r. ruszyła budowa ostatniej elektrowni na węgiel kamienny w Polsce. Według niezależnych analiz będzie ona trwale nierentowna. 16 października 2018 r. ruszyła budowa ostatniej elektrowni na węgiel kamienny w Polsce. Według niezależnych analiz będzie ona trwale nierentowna. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta
Ruszyła budowa ostatniej elektrowni na węgiel kamienny w Polsce. W Ostrołęce C jak w soczewce widać wszystkie grzechy polskiej energetyki: upolitycznienie decyzji biznesowych, ignorowanie realiów rynku i nieliczenie się ze światowymi trendami.

O budowie 1000-MW bloku w Ostrołęce napisano już wiele, ale w ramach przypomnienia przytoczę poniżej główne wnioski dwóch ostatnich raportów, które zanalizowały finansową stronę inwestycji. Według wyliczeń brytyjskiego think-tanku Carbon Tracker wartość netto (tzw. NPV) Ostrołęki C wyniesie w okresie jej eksploatacji minus 1,7 mld euro, co oznacza, że będzie ona trwale nierentowna. Jeszcze mniej optymistyczna jest Fundacja Instrat, która prognozuje, że nawet wsparcie z rynku mocy nie poprawi kondycji finansowej siłowni. W trakcie całego okresu jej eksploatacji będzie ona wymagała dołożenia 2,3 mld zł, co przesądzi o tym, że inwestycja w Ostrołękę C nigdy się inwestorom nie zwróci.

Czytaj także: Drogi prąd uderzy w kieszenie Polaków

Excel bezwzględny dla Ostrołęki

Nieszczęściem Ostrołęki C jest jej lokalizacja i polityka klimatyczna UE. Większość polskich elektrowni na węgiel znajduje się na Śląsku, w pobliżu kopalń, dzięki czemu transport paliwa do nich jest szybki i tani. Ostrołęka C będzie jednak oddalona o 250 km od najbliższej kopalni w Bogdance i ok. 400 km od Śląska, co podbije ceny transportowanego koleją węgla o kilkadziesiąt procent. Mowa o ogromnych sumach. Siłownia będzie spalać na dobę 9-11 tys. ton węgla, a do transportu takiej ilości paliwa potrzeba codziennie ok. 280 wagonów kolejowych. Do tego dojdą koszty zakupu emisji CO2, które w ciągu ostatniego roku wzrosły ponad trzykrotnie z 6 do blisko 20 euro za tonę. Zwolennicy inwestycji mogą zawsze powiedzieć, że warto zapłacić każdą cenę za podniesienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jednak i tu nie mają racji. W 2014 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne stwierdziły, że ówczesna decyzja zarządu Energi o zaniechaniu budowy Ostrołęki C nie zagrozi stabilności dostaw energii w kraju.

Reklama