Rynek

Na afery litery P

Kryzys wizerunkowy – i co wtedy

Do polskich firm powoli dociera, że kryzys wizerunkowy to poważny problem, który może odbić się niekorzystnie na wynikach finansowych, a czasem zaważyć na ich losie. Do polskich firm powoli dociera, że kryzys wizerunkowy to poważny problem, który może odbić się niekorzystnie na wynikach finansowych, a czasem zaważyć na ich losie. Igor Morski / Polityka
Jak budować zaufanie do instytucji, firm i marek w czasach, gdy nikt nikomu nie ufa?
Kiedy okazało się, że Polska Fundacja Narodowa lepiej sprawdza się jako kreatorka skandali, z którymi sama sobie nie radzi, wynajęła agencję PR, by ta dbała o jej własny wizerunek.Łukasz Dejnarowicz/Forum Kiedy okazało się, że Polska Fundacja Narodowa lepiej sprawdza się jako kreatorka skandali, z którymi sama sobie nie radzi, wynajęła agencję PR, by ta dbała o jej własny wizerunek.

Lepiej, żeby ludzie nie wiedzieli, jak robi się kiełbasę i tworzy prawo – miał powiedzieć kanclerz Bismarck. I miał rację. Po reportażu „Chore bydło kupię”, nadanym w „Superwizjerze” w TVN, wielu widzów dowiedziało się, skąd się bierze wołowy tatar, steki czy zrazy, które tak lubią. I przeżyło ciężki szok. Dziś zastanawiają się, czy chcieli to wiedzieć. – Na tym kryzysie najbardziej zyskają wegetarianie i organizacje zbierające finanse na opiekę nad zwierzętami, a stracą branże mięsne.

Polityka 11.2019 (3202) z dnia 12.03.2019; Rynek; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Na afery litery P"

Czytaj także

Ludzie i style

Jak amerykańskie flippery z Francji do Polski trafiły

Flippery, czyli zręcznościowe, elektromechaniczne maszyny do grania, były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia w barach, hotelach i... nocnych klubach. O ich losach opowiada Marek Jasicki, który importował je z Francji do Polski.

Łukasz Dziatkiewicz
15.09.2019