Rynek

Przedsiębiorcy zapłacą wyższe składki na ZUS

Minimalne obowiązkowe ubezpieczenia przedsiębiorców wyniosą w 2020 r. 1354,54 zł, a z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym: 1431 zł. Minimalne obowiązkowe ubezpieczenia przedsiębiorców wyniosą w 2020 r. 1354,54 zł, a z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym: 1431 zł. AndreyPopov / PantherMedia
W 2020 r. miesięczne zobowiązania przedsiębiorców z tytułu ubezpieczeń społecznych wyniosą 1431,48 zł. To więcej o 114,51 zł (8,7 proc.) niż w zeszłym roku.

Tak wysoki wzrost składek to efekt wzrostu wynagrodzeń – zarówno w ubiegłym roku, jak i tych prognozowanych na 2020 r. Jednak od lutego część przedsiębiorców może skorzystać z obniżonych składek w ramach tzw. małego ZUS plus.

Składki na ZUS w 2020 r. – ile i jakie?

Wysokość składek na ZUS osób prowadzących działalność gospodarczą znamy już od połowy ubiegłego roku. Wówczas w założeniach do projektu budżetu państwa na 2020 r. pojawiła się kwota 5227 zł. To prognozowana wysokość średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej. Minimalną podstawę wymiaru składek dla osób prowadzących działalność stanowi 60 proc. tej kwoty, czyli 3136,20 zł. Przedsiębiorcy mogą też deklarować opłacanie składek od wyższej kwoty, ale mało kto decyduje się na taki krok, choć od podstawy wymiaru składek zależy również wysokość świadczeń z ZUS (np. chorobowych, macierzyńskich, emerytur i rent).

Drugim elementem obowiązkowych obciążeń dla osób prowadzących działalność gospodarczą są składki na ubezpieczenie zdrowotne (czyli NFZ). Ich podstawę stanowi 75 proc. wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w IV kwartale poprzedniego roku. Wielkość tę opublikował w tym tygodniu GUS: przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w końcówce 2019 r. wyniosło 5368,01 zł. Przedsiębiorcy będą więc odprowadzać do NFZ 9 proc. z kwoty 4026,01, czyli 362,34 zł. W sumie minimalne obowiązkowe ubezpieczenia przedsiębiorców wyniosą 1354,54 zł, a z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym – 1431 zł.

Czytaj także: Przedsiębiorcy mogą osiwieć z powodu zmian przepisów

Wyższe płace – wyższe składki

Za podwyżki odpowiada oczywiście wzrost płac. Rządowe założenie o dalszym wzroście przeciętnych wynagrodzeń w 2020 r. jest zasadne: na rynku wciąż odczuwalny będzie niedobór pracowników, do tego od stycznia znacznie wzrosła płaca minimalna, co zapewne skłoni osoby zarabiające powyżej tej kwoty do renegocjacji kontraktów z pracodawcami.

Powiązanie składek przedsiębiorców z przeciętnym poziomem wynagrodzeń upraszcza ich rozliczenia z ZUS, a jednocześnie gwarantuje w miarę równe z pracownikami obciążenia i wysokość świadczeń. Z drugiej strony dla osób prowadzących działalność na małą skalę lub zmagających się z przejściowymi (np. wahającymi się sezonowo) okresami niższych przychodów składki na ubezpieczenia bywają bardzo uciążliwym kosztem.

Czytaj także: W 2020 r. będzie drożej. Dlaczego?

Ulga na start, obniżki składek – dla kogo?

Część przedsiębiorców może jednak skorzystać z ulg i obniżek. Osoby dopiero otwierające działalność gospodarczą (które wcześniej nie były aktywne zawodowo lub pracowały najemnie) przez pierwsze sześć miesięcy zwolnione są ze składek na ZUS, płacą wyłącznie ubezpieczenie zdrowotne (wspominane 362,34 zł). To tzw. ulga na start. Od 7. do 30. miesiąca prowadzenia działalności przedsiębiorcy mogą obniżyć podstawę składek do wysokości 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. Ze względu na podwyżkę płacy minimalnej do 2600 zł teraz będzie to 780 zł. W 2019 r. kwota ta wynosiła 666 zł. W tym roku obowiązkowe składki na ZUS dla nowych firm wyniosą 590,03 zł (bez dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego; razem z nim kwota ta rośnie do 609,14 zł). Do tego doliczyć muszą stałe ubezpieczenie chorobowe.

„Mały ZUS plus” od 1 lutego. Skorzysta 320 tys. osób

Ponadto od 1 lutego osoby, których przychód z działalności gospodarczej w poprzednim roku nie przekroczył 120 tys. zł, mogą ubiegać się o tzw. mały ZUS plus. To rozwiązanie pozwoli im płacić składki od połowy przeciętnego miesięcznego dochodu z prowadzonej działalności w poprzednim roku. Przedsiębiorcy będą mieć cały miesiąc na złożenie odpowiednich dokumentów (trzeba wykazać wysokość ubiegłorocznych przychodów).

Ministerstwo Rozwoju szacuje, że prawo do obniżonych składek obejmie ok. 320 tys. osób. „Mały ZUS plus” pozwala na bliższe powiązanie wysokości składek ze skalą prowadzonej działalności, a jednocześnie jest rozwiązaniem prostym i stabilnym zarówno dla płatnika, jak i ZUS. Korzystać można z niego przez 36 miesięcy (do tego okresu wlicza się korzystanie z „małego ZUS”, ulgi analogicznej, ale przysługującej mniejszej liczbie przedsiębiorców w ubiegłym roku i w styczniu 2019 r.). Podobnie jak w przypadku ulg dla nowych firm korzystanie z „małego ZUS” nie ma wpływu na wysokość składki zdrowotnej.

Składki zasilą ZUS, NFZ, Fundusz Pracy i Solidarnościowy

Dzięki wyższym składkom wzrosną wpływy do ZUS i NFZ, a także Funduszu Pracy i Funduszu Solidarnościowego (przekazywana jest na niego część składki z Funduszu Pracy). W efekcie budżet państwa (czyli na koniec dnia – wszyscy podatnicy) nie będzie musiał dużo dopłacać do wypłaty świadczeń emerytalnych czy finansowania ochrony zdrowia.

Czytaj także: Kim tak naprawdę jest polski przedsiębiorca?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Od uchodźcy 600 zł. W Polsce kwitnie handel meldunkami

O tym, że zameldowanie nadal jest w Polsce obowiązkowe, wie niewielu Polaków. Obcokrajowców jeszcze mniej. Właściciele mieszkań meldować nikogo nie muszą. I nie chcą. W szczególności uchodźców, a już najmniej tych z Afryki. Za brak meldunku Polakom nic nie grozi, cudzoziemcom spoza Unii – grzywna. Bez zameldowania nie mogą załatwić wielu spraw. W efekcie kwitnie meldunkowy handel.

Agnieszka Rodowicz
16.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną