Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Przepisy na ryby

Święta za pasem, za nami katastrofa Odry. Jakie ryby kupować, jakich unikać?

Wśród ryb „niezalecanych” znalazły się m.in. łosoś bałtycki, śledź i szprot – wszystkie trzy gatunki w postaci wędzonej. Wśród ryb „niezalecanych” znalazły się m.in. łosoś bałtycki, śledź i szprot – wszystkie trzy gatunki w postaci wędzonej. Shutterstock
Są lepsze i gorsze ryby, i nie chodzi tylko o smak albo cenę. Czego się wystrzegać? Uwaga: amatorzy krewetek też powinni uważać, co kupują. Chyba tylko hodowcy karpia śpią w Polsce spokojnie.
Statystycznemu Polakowi nie grozi, że wraz z rybą przyjmie zbyt dużo dioksyn.PantherMedia Statystycznemu Polakowi nie grozi, że wraz z rybą przyjmie zbyt dużo dioksyn.

Tego jeszcze nie było – płat karpia w dyskontach Lidla kosztuje po 69,90 zł za kilogram. Jest droższy od fileta z łososia pacyficznego z certyfikatem MSC (dziki, ze zrównoważonych połowów) i od atlantyckiego (hodowlanego) w dzwonkach – oba po 64,90 zł za kilogram. Wszystkie trzy produkty opatrzono szyldem „supercena”. A za pasem święta z tradycją ryby wigilijnej. Pytanie pierwsze: po ile będzie tradycja? Drugie: jakie ryby kupować, jakich się wystrzegać? I trzecie: czy po tym, co widzieliśmy na Odrze, jedzenie ryb jest w pełni bezpieczne?

Polityka 47.2022 (3390) z dnia 15.11.2022; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Przepisy na ryby"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?