Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Miś na baterie

Zapomnijcie o Izerze, rząd Tuska ma swój projekt. Ponoć sukces gwarantowany. Serio?

Foxtron Bria, którego nadwozie projektowało studio Pininfarina, może być wskazówką, jak będą wyglądały auta z Jaworzna. Foxtron Bria, którego nadwozie projektowało studio Pininfarina, może być wskazówką, jak będą wyglądały auta z Jaworzna. Foxtron
Produkcja samochodów elektrycznych jest dziś biznesem wyjątkowo ryzykownym. Rząd Donalda Tuska chce stworzyć własne auta elektryczne, wykreować dla nich nową markę i zbudować fabrykę produkującą je na masową skalę. Tylko po co?

„Izera to był program wirtualny, który nie wyszedł poza prezentacje w PowerPoincie i makiety aut. Wydaliśmy na to kilkaset milionów złotych” – tak Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, komentował w TVP Info dokonania poprzedników. Było to wkrótce po podpisaniu przez podległą mu państwową spółkę ElectroMobility Poland (EMP) umowy o partnerstwie technologicznym i strategicznym z tajwańskim koncernem Hon Hai Technology Group, szerzej znanym jako Foxconn. Partnerstwo zakłada stworzenie spółki joint venture, w której EMP będzie udziałowcem większościowym.

Polacy wybudują w Jaworznie fabrykę aut elektrycznych, Foxconn zaś, a dokładniej Foxtron, czyli motoryzacyjna odnoga tajwańskiego konglomeratu technologicznego, zajmie się stworzeniem rodziny e-aut (EV) dostosowanych do wymagań rynku polskiego i europejskiego. W dogadywaniu się z Foxconnem obok ministra Balczuna zaangażowani byli wiceministrowie rozwoju Michał Jaros oraz Michał Baranowski, a także wiceminister środowiska Krzysztof Bolesta.

Tajwańczyk potrafi

„Gotowość do transferu technologii, budowania własnego know-how umożliwiającego w przyszłości projektowanie i rozwój samochodów elektrycznych w polskim ośrodku R&D [badań i rozwoju], a także możliwość zaangażowania lokalnych dostawców, stanowiło istotny wyróżnik tajwańskiej firmy” – wyjaśniał Cyprian Gronkiewicz, prezes EMP. Azjatycki wspólnik ma wnieść do spółki zarówno technologię, jak i kapitał. Polska strona oferuje grunt i infrastrukturę pod inwestycję oraz kapitał, czyli 4,5 mld zł pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, plus 0,8 mld zł z Funduszu Reprywatyzacji (dochody z prywatyzacji niegdyś gromadzone na zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych). Brakujące środki mają być pozyskane z rynku komercyjnego, czyli po prostu pożyczone, bo zabawa w elektromobilność nie jest tania.

Polityka 22.2026 (3566) z dnia 26.05.2026; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Miś na baterie"
Reklama