Gazu nie będzie
Premier Tusk w Katarze i Kuwejcie miał załatwiać skroplony gaz, ale okazało się, że gaz nie przypłynie. Przynajmniej na razie. Po co więc była ta wyprawa?

Wyjeżdżając  z wizytą do Kataru i Kuwejtu, premier Tusk zakomunikował, że zamierza załatwić skroplony gaz dla mającego powstać w Polsce gazoportu. Był dobrej myśli - tylko patrzeć, jak zawiną do niego pierwsze statki z gazem.  Po powrocie do kraju szef rządu wyjawił, że gaz nie przypłynie, przynajmniej przed 2013 rokiem, bo Katarczycy już dawno temu wszystko sprzedali, i to na pniu. Dla specjalistów z branży gazowej nie była to nowina. Rynek skroplonego gazu jest rynkiem producenta - wiadomo, kto i ile produkuje, oraz jak długa jest kolejka chętnych do zakupu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną