Rozmowa z twórczynią nowej metody nauki czytania

Odczytać siebie
Irena Majchrzak opowiada o miłości do Meksyku, znaczeniu imion i wyższości wzroku nad słuchem.
ckaroli/Flickr CC by SA

Joanna Podgórska: – Meksyk to była miłość od pierwszego wejrzenia?

Irena Majchrzak: – Od pierwszego do ostatniego. Zdrowie nie pozwoli mi już więcej tam pojechać. Zlikwidowałam tam swoje mieszkanie.

Jak to się zaczęło?

Pojechałam jako żona ambasadora, z szaloną tremą. Protokół, kapelusze, high life; nie miałam o tym pojęcia. Do stołu podaje kelner, wozi kierowca. Trzeba mieć dużo poczucia humoru, żeby nie zwariować.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną