Do czego służy klauzula sumienia?

Terror cudzego sumienia
Argument o klauzuli sumienia w polskiej praktyce oznacza głównie brak wrażliwości na innych.
Przepisy mamy adekwatne do europejskich i zachodnich standardów.
Images.com/Corbis

Przepisy mamy adekwatne do europejskich i zachodnich standardów.

W pluralistycznym społeczeństwie, jakim się stajemy, różnice w poglądach między lekarzami a pacjentami będą się zdarzały coraz częściej. Lekarz musi mieć prawo do odmowy wykonania niektórych zabiegów ze względu na swoje poglądy. To zresztą światowy standard prawny. – Klauzula sumienia obowiązuje w wielu krajach europejskich i w USA – mówi Zbigniew Szawarski, przewodniczący Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN. – Już na studiach medycznych w Wielkiej Brytanii czymś naturalnym jest, że studenci, powołując się na racje religijne, mogą odmówić udziału w zajęciach, na których demonstruje się wykonanie zabiegu aborcji.

Jednak w innych krajach to prawo, w praktyce, nie jest stawiane ponad prawami pacjenta jak w Polsce, gdzie notabene zabiegu aborcji nie ma nawet w programie studiów medycznych – tak, jakby sytuacje, w których jest konieczny, nie zdarzały się. Komitet Bioetyki przy Polskiej Akademii Nauk znów alarmuje, że prawo do klauzuli sumienia w praktyce oznacza coraz częściej pozbawianie pacjentów ich praw podstawowych. Odkąd dwa lata temu 32 członków komitetu (w tym filozofowie, lekarze i prawnicy o różnych światopoglądach) zwróciło uwagę, że mamy w Polsce do czynienia z błędnym rozumieniem tej zasady, a w codziennej praktyce jedna osoba uzurpuje sobie prawo do decydowania nie tylko o zdrowiu, lecz także losie drugiej osoby, nie bacząc na jej cierpienie – problem jeszcze się pogłębił. A cierpienia przybyło.

Etyka ogólnoludzka, czyli czyja?

Przepisy mamy adekwatne do europejskich i zachodnich standardów. Artykuł 39 polskiej ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. mówi, że lekarz może skorzystać z klauzuli sumienia, artykuł 30 precyzuje: o ile nie zagraża to życiu ani nie powoduje ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjenta. Zgodnie z ustawą powołujący się na klauzulę lekarz ma obowiązek powiadomić o swojej decyzji przełożonego, zrobić odpowiednią adnotację w dokumentacji medycznej i poinformować pacjenta, kto może wykonać zabieg bądź przepisać leki. Praktyka to jednak kompletny chaos i dowolność – mówi prof. Szawarski.

(...)

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj