Społeczeństwo

Dokumenty intymnego życia

Polskie kino dokumentalne: kamera blisko człowieka

Tytułowa Joanna z synem Jasiem w dokumencie Anety Kopacz Tytułowa Joanna z synem Jasiem w dokumencie Anety Kopacz Aneta Kopacz
Doczekaliśmy się aż dwóch nominacji oscarowych dla polskich dokumentów: „Joanny” i „Naszej klątwy”. Czy to dowód siły naszej kinematografii, czy tylko zbieg okoliczności?
Magdalena Hueckel z synem Leosiem w dokumencie „Nasza klątwa” Tomasza ŚliwińskiegoMagda Hueckel Magdalena Hueckel z synem Leosiem w dokumencie „Nasza klątwa” Tomasza Śliwińskiego

Debiutująca reżyserka Aneta Kopacz najpierw poznała historię Joanny Sałygi. Była czytelniczką jej bloga, popularnej „Chustki” (chustka.blogspot.com) – dziennika, w którym Sałyga od kilku lat opisywała, jak oswaja się ze śmiercią jako chora na raka żołądka matka kilkuletniego Jasia. Reżyserka natychmiast zapragnęła zrobić o niej film – ten, który właśnie kandyduje do Oscara i którego kinową premierę poprzedza słowo od Andrzeja Wajdy: „Tak wyrazistej współczesnej postaci młodej kobiety świadomej tego, że są to ostatnie dni jej życia, polskie kino nie stworzyło od lat”.

Czytaj także

Ja My Oni

Gdy najbliżsi chorują psychicznie

Czy człowieka musi paraliżować strach i niemoc, gdy bliska mu osoba zaczyna cierpieć na zaburzenia psychiczne?

Anna Dobrowolska
27.05.2014