Fala nienawiści wobec mniejszości: od słów do czynów

Za mocne słowa
Po ksenofobicznych, rasistowskich czy homofobicznych wypowiedziach pojawiło się to, co musiało: fizyczna agresja.
Antyimigrancka demonstracja we Wrocławiu
Wojciech Nekanda-Trepka/Agencja Gazeta

Antyimigrancka demonstracja we Wrocławiu

Najpierw w Warszawie spalono plakat wiszący na drzwiach prowadzących do Lambdy, organizacji działającej na rzecz mniejszości seksualnych. Wyryto krzyż celtycki, namazano: „white power” i „zakaz pedałowania”. Kilka tygodni później, w nocy z 1 na 2 marca, ktoś rzucił cegłą i wybił szybę od strony ulicy. Jeszcze dzień później do warszawskiej siedziby Kampanii Przeciw Homofobii usiłowało się wedrzeć trzech agresywnych mężczyzn. Walili i kopali w drzwi, uciekli, nim przyjechała policja.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj