Resort zdrowia chce uczyć młodych o prokreacji. Pomysły ma kuriozalne
To propozycja, która zaspokaja potrzeby prawicowych polityków i kleru, ale nie młodzieży.
Listkiem figowym programu jest blok poświęcony chorobom przenoszonym drogią płciową.
Elizabeth Tsung/Unsplash

Listkiem figowym programu jest blok poświęcony chorobom przenoszonym drogią płciową.

Czego polska młodzież szkolna ma uczyć się o prokreacji w XXI wieku? Otóż antykoncepcja powoduje niepłodność, ciąży należy się wystrzegać, ale rodzić trzeba młodo, ponadto palenie tytoniu szkodzi zdrowiu. Do tego – planowanie rodziny to obserwacja cyklu, a nie zapobieganie ciąży. Aborcja? Nie mówmy o tym, że czasem ciąża nie kończy się porodem. Przypomnijmy za to, że ważny jest ślub.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną