Dzieci rozwodników: nasze, twoje, moje

Pani Basia, czyli ciocia babcia przyrodniego brata
Rozstania, rozwody, serie związków nieformalnych. Nowe skomplikowane układy rodzinne to wyzwanie dla dzieci, rodziców, dziadków i całego systemu prawnego.
Co i rusz wracają głosy o potrzebie nie utrudniania, lecz upraszczania procedury rozwodu, choćby tego bez orzekania o winie.
Igor Morski/Polityka

Co i rusz wracają głosy o potrzebie nie utrudniania, lecz upraszczania procedury rozwodu, choćby tego bez orzekania o winie.

Klasa czwarta, szkoła podstawowa w niewielkim P. w Łódzkiem. 24 uczniów, w tym jeden wychowywany przez oboje rodziców. Reszta ma w domu różne skomplikowane sytuacje. Rozwody już po albo w trakcie. Rozstania „na próbę”, „na przemyślenie”. W Polsce co roku rozpada się ok. 67 tys. małżeństw, mających ok. 50 tys. dzieci. – A każdy rozwód rodzi szereg pytań na przykład dla szkoły. Czy któryś z rodziców ma ograniczoną władzę rodzicielską? Jeśli tak, to w jakim zakresie?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj