Myśliwi na celowniku

Postrzał zza węgła
W internecie pojawiają się kolejne relacje o „przypadkiem postrzelonych” i „omal nie zabitych”, a tymczasem w Polskim Związku Łowieckim trwa zacięta walka – już nie o kolejne przywileje, ale o przetrwanie.
Wśród łowieckich notabli panuje oburzenie zamachem na suwerenność Polskiego Związku Łowieckiego.
Marek Lasyk/Reporter

Wśród łowieckich notabli panuje oburzenie zamachem na suwerenność Polskiego Związku Łowieckiego.

Minister Henryk Kowalczyk ekologom i przeciwnikom polowań rzuca ochłap: oddalenie polowań o dodatkowe 50 m od zabudowań mieszkalnych (czyli w sumie o 150 m, a nie – jak chcieli ekolodzy – o 500), łatwiejsze wyłączenie nieruchomości z obwodu łowieckiego (na podstawie oświadczenia notarialnego, a nie, jak dziś, sprawy sądowej), kary dla obywateli za przeszkadzanie myśliwym tylko w przypadku polowań zbiorowych. W nowelizacji prawa łowieckiego nie będzie nic o zakazie polowań zbiorowych, dokarmiania, używania amunicji ołowianej i udziale dzieci w polowaniach, co rozpala emocje ekologów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj