Społeczeństwo

Rekolekcje – ostatnia rzecz, której potrzebuje ogarnięta chaosem szkoła

Nawet z danych kościelnych sprzed kilku lat wynika, że uczniowie próbują masowo unikać rekolekcji. Nawet z danych kościelnych sprzed kilku lat wynika, że uczniowie próbują masowo unikać rekolekcji. Karl Fredrickson / Unsplash
Teoretycznie dla uczniów, którzy nie są zapisani na religię, szkoła powinna zorganizować zajęcia alternatywne i sprawdzać obecność. W praktyce uczniowie najczęściej albo plączą się po świetlicach i bibliotekach, albo nie przychodzą wcale.

Trudno wyobrazić sobie coś bardziej absurdalnego niż rekolekcje wielkopostne w pogrążonej w chaosie polskiej szkole. Nauczyciele szykują się do strajku. Uczniowie do egzaminów. Przeładowane podstawy programowe powodują, że dzieci i młodzież są potwornie przeciążone pracą. Przerażeni rodzice z obawą myślą o nadchodzącym roku szkolnym, gdy do liceów trafi podwójny rocznik. Wszyscy gonią z programem i coraz częściej pojawiają się propozycje, by ograniczyć katechezę do jednej godziny tygodniowo. A rekolekcje to trzy dni wyjęte z życia szkoły. W najgorętszym czasie.

Dariusz Chętkowski: Ja, nauczyciel, przyzwyczaiłem się, że ludzie mają mnie za idiotę

Dyrektorzy szkół nie mają nic do powiedzenia

Rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej z 1992 r. przewiduje, że uczniowie zapisani na katechezę na czas rekolekcji wielkopostnych dostają trzy dni zwolnienia z zajęć. O terminie decyduje parafia, tyle że musi poinformować o nim dyrekcję szkoły z miesięcznym wyprzedzeniem. Formuła rekolekcji całkowicie zależy od strony kościelnej. Teoretycznie winny się one składać z części liturgicznej (msza, nabożeństwo, Droga Krzyżowa, pokuta) i duszpastersko-wychowawczej (koncerty, spotkania, projekcje etc.). W praktyce często bywa tak, jak opisała na forum dyskusyjnym jedna z uczennic: 1. Nie idzie się do szkoły, 2. Siedzi się w kościele, 3. Marzną nogi, 4. Jest strasznie nudno. Zazwyczaj nie trwa to długo; msza i do domu.

Teoretycznie dla uczniów, którzy nie są zapisani na religię, szkoła powinna zorganizować zajęcia alternatywne i sprawdzać obecność. W praktyce uczniowie najczęściej albo plączą się po świetlicach i bibliotekach, albo nie przychodzą wcale.

Martyna Bunda: Szefowa MEN chce zatrzymać strajk, ale już za późno

Coraz mniej uczniów uczestniczy w rekolekcjach

Nawet z danych kościelnych sprzed kilku lat wynika, że uczniowie próbują masowo unikać rekolekcji. Nie bierze w nich udziału ok. 20–30 proc. uczniów podstawówek i 40 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych. Skoro Mahomet nie chciał przyjść do góry, góra przyszła do Mahometa. Od pewnego czasu w wielu szkołach wprowadzono zwyczaj organizowania rekolekcji na ich terenie. Gdy lokalne media po raz pierwszy opisały nauki i msze w salach gimnastycznych czy spowiedź organizowaną w kantorku wuefisty, w szoku byli nie tylko niewierzący. Dziś widok procesji, modłów, śpiewów czy dróg krzyżowych ciągnących szkolnymi korytarzami już spowszedniał. Dyrektorzy pytani o te praktyki rozkładają bezradnie ręce – nie mają wpływu na to, co w tym czasie dzieje się na terenie szkoły, bo nie oni są organizatorami tych wydarzeń.

Według raportu Fundacji na Rzecz Różnorodności Polistrefa jest to przejaw dyskryminacji wobec uczniów, którzy nie biorą w rekolekcjach udziału: „W takiej sytuacji niewątpliwie dochodzi do zawłaszczania przestrzeni szkoły przez jedną grupę wyznaniową, co budzi zasadne wątpliwości i obawy, czy nie mamy do czynienia z nierównym traktowaniem uczniów. Rekolekcje organizowane w szkole sprawiają, że w czasie ich trwania placówka przekazywana jest w symboliczne władanie Kościoła rzymskokatolickiego”.

Jan Hartman: Nauczyciele 2019 jak stoczniowcy 1980

Kolejny prezent dla Kościoła

Ostatnio świeckie władze zrobiły Kościołowi jeszcze jeden prezent. W rozporządzeniu MEN w sprawie warunków i sposobu organizowania religii w publicznych przedszkolach i szkołach był zapis, że pieczę nad uczniami w czasie rekolekcji sprawują katecheci. Ale to ciężka robota. Dlatego bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, napisał do minister Anny Zalewskiej pismo z prośbą, by ten zapis zastąpić sformułowaniem: „W czasie trwania rekolekcji szkoła nie jest zwolniona z realizowania swojej funkcji opiekuńczej i wychowawczej”. W nowym rozporządzeniu po pieczy sprawowanej przez katechetów nie ma już śladu. W zamian znalazło się w nim, metodą kopiuj-wklej, sformułowanie z listu bp. Mendyka.

Swoją drogą to nawet ciekawe, jak w tym roku będą w polskich szkołach wyglądały rekolekcje wielkopostne.

Joanna Cieśla: Bunt nauczycieli narasta od lat

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną