Społeczeństwo

„Klasy złożone tylko z olimpijczyków”. Kilkanaście tysięcy uczniów na lodzie

III LO im Unii Lubelskiej w Lublinie III LO im Unii Lubelskiej w Lublinie Krzysztof Mazur / Agencja Gazeta
Tysiące uczniów pozostało bez miejsc w szkołach średnich. W Warszawie do żadnej nie dostało się 3,1 tys. uczniów, w Poznaniu i Wrocławiu – po 1,6 tys. osób.

Ponad 3,1 tys. absolwentów gimnazjów i podstawówek nie dostało się w Warszawie do żadnej ze szkół średnich – ogłosiła na briefingu Renata Kaznowska, wiceprezydent miasta odpowiedzialna za edukację. Wśród nich 756 uczniów, którzy na świadectwach mieli czerwone paski, i pięcioro uczniów z wynikiem 190 pkt (maksymalnie można było otrzymać 200). Niektóre klasy będą złożone wyłącznie z finalistów i laureatów olimpiad.

„Kiedy patrzyliśmy na liczbę punktów, gdzie jako ostatnie dostaje się dziecko z liczbą punktów 141, patrzyliśmy na dzieci z liczbą 140 pkt. Patrzyliśmy na pojedyncze miejsca i pojedyncze ławki. »Upchnęliśmy« w ten sposób dwa tysiące uczniów. Obawiamy się po prostu przepełnienia korytarzy, sal gimnastycznych, sanitariatów” – mówiła Kaznowska.

Łącznie do szkół średnich w stolicy aplikowało 47 tys. uczniów, w tym 17 tys. spoza Warszawy. 33 tys. chciało uczyć się w liceach (w poprzednim roku było to 19 tys.). Pozostało w nich jeszcze 781 wolnych miejsc. Ponad 4,5 tys. uczniów dostało się do szkoły dopiero dziewiątego lub dalszego wyboru (rekordzista wskazał 179 oddziałów). W tym roku – wyjątkowo – w stolicy, a także w Krakowie, Łodzi, Kielcach i Olsztynie uczniowie mogli aplikować do dowolnej liczby szkół. Wszystko po to, by rozstrzygnąć rekrutację jak najszybciej – by jak najwięcej młodych ludzi już w pierwszym terminie znalazło miejsce w szkole.

Nowa organizacja zajęć w przepełnionych szkołach

Przygotowanie miejsc dla dwóch roczników będzie wymagało dwuzmianowości w organizacji zajęć – w Warszawie lekcje obowiązkowe będą się zaczynały o 7:30, a kończyły o 17:30. W jednym z najlepszych krakowskich liceów, im. Króla Jana III Sobieskiego, zapowiedziano już, że o ile nie znajdą się na zewnątrz sale do wynajęcia, pierwszoklasistów czeka nauka na drugą zmianę, czyli nawet do 18:30.

Wyniki ogłoszono dziś także we Wrocławiu. Tu w pierwszym terminie rekrutacji do szkół nie dostało się 1618 osób. W Poznaniu – 3,4 tys., w Łodzi – 460, w Kielcach – 429, w Katowicach – 190.

Wyniki pierwszej tury są ogłaszane od początku lipca. W Krakowie bez przypisania do szkoły pozostało 2,5 tys. nastolatków, w Gdańsku ponad 1,2 tys., w Rzeszowie 1000, w Szczecinie blisko 900, w Olsztynie – 800, w Toruniu ponad 700, w Lublinie – 600, w Bydgoszczy – 520, w Opolu – 250, w Elblągu – 200. W sumie w całym kraju bez miejsc w szkołach średnich zostało kilkanaście tysięcy uczniów.

Rekrutacja uzupełniająca

Uczniowie, którym powiodło się w pierwszej turze rekrutacji, muszą teraz potwierdzić swój wybór, składając oryginał świadectwa ukończenia szkoły podstawowej lub ukończenia gimnazjum oraz inne dokumenty. Pod koniec lipca komisje rekrutacyjne podadzą do publicznej wiadomości listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych. Część miejsc zwolni się także przez uczniów, którzy zdecydują się na inne miasto, edukację w szkole niepublicznej lub za granicą.

Rekrutacja uzupełniająca w większości przypadków rozpocznie się w połowie lipca i potrwa do końca sierpnia. W Warszawie wnioski o przyjęcie do szkół uczniowie muszą złożyć od 26 do 30 lipca. Komisje rekrutacyjne podadzą do publicznej wiadomości listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych 19 sierpnia o godz. 12:00.

O miejsca stara się tzw. podwójny rocznik – absolwenci ośmioletniej szkoły podstawowej i gimnazjów. W szkołach średnich będą się uczyć w odrębnych klasach i na podstawie innych podstaw programowych: absolwenci podstawówek – zgodnie z nową podstawą programową dla czteroletniego liceum i pięcioletniego technikum, a absolwenci gimnazjów – według starej podstawy dla trzyletniego liceum i czteroletniego technikum.

Czytaj także: Przegrane roczniki deformy (zdecydowanie więcej niż dwa)

Reklama

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną