Społeczeństwo

Polskie nastolatki w unijnej czołówce. Ranking PISA to nekrolog dla gimnazjów

Wbrew chronicznym reformom edukacji młodzi Polacy i ich nauczyciele są na nie odporni, a wiedza i wykształcenie wciąż są cenionymi wartościami. Wbrew chronicznym reformom edukacji młodzi Polacy i ich nauczyciele są na nie odporni, a wiedza i wykształcenie wciąż są cenionymi wartościami. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Z gimnazjami nie było aż tak źle, jak chcieli pisowscy reformatorzy polskiej oświaty, którzy w imię pogrzebania tego szczebla edukacji zaprowadzili w szkolnictwie bezprecedensowy chaos.

Ogłoszono właśnie wyniki badań PISA, czyli sprawdzianu wiedzy i kompetencji 15-latków. Młodzi Polacy wypadli – bez dwóch zdań – znakomicie. W matematyce za rywali mają już tylko Estończyków, w naukach biologicznych – podium, w czytaniu ze zrozumieniem (co było wieloletnią piętą Achillesową) – czwarta lokata.

Sceptycy co prawda od lat jęczą, że całe te badania, o ile coś rzeczywiście sprawdzają, to swoistą inteligencję testową. Jeśli to nawet prawda, to intelektualna sprężystość w tym względzie też w końcu jest we współczesnym świecie przydatną kompetencją. Ale badacze zaangażowani w projekt twierdzą, że nie o samo trafne rozwiązywanie zadań tu chodzi, lecz także o interpretację wyników; nie tylko o literalne zrozumienie tekstu, ale refleksję nad nim.

Jeśli zatem czytać wyniki PISA z nieco głębszym zrozumieniem, to co najmniej trzy sprawy budzą refleksję.

PISA 2018: Młodzi odporni na reformy

Po pierwsze, ten triumf ma z pewnością symboliczne znaczenie – jest niejako nekrologiem dla gimnazjów, albowiem badani 15-latkowie byli ostatnimi ich uczniami. Chyba nie było z tymi zdemonizowanymi w propagandzie szkołami aż tak źle, jak chcieli pisowscy reformatorzy polskiej oświaty, którzy w imię pogrzebania tego szczebla edukacji zaprowadzili w szkolnictwie bezprecedensowy chaos.

Po drugie, fantastyczne jest to, że wbrew chronicznym edukacyjnym reformom młodzi Polacy i ich nauczyciele okazują się na nie odporni, a wiedza i wykształcenie, również to ogólne, wciąż są cenionymi wartościami. Nawet wtedy, gdy elity wiedzy i wykształcenia są podawane regularnej, politycznej, populistycznej kanonadzie, a sam minister edukacji utrzymuje, że nie wszyscy muszą być magistrami, dla większości powinna wystarczyć branżówka.

Po trzecie wreszcie, niezwykle ważne jest to, że spada liczba uczniów najsłabszych w stosunku do średnich i najlepszych. Spełnia się więc choć trochę zapomniany postulat wyrównywania szans edukacyjnych, co ma fundamentalne znaczenie dla życia społecznego.

I jeszcze deser: dziewczyny wypadły znacznie lepiej od polskich chłopaków w rozumnym czytaniu i snuciu ciekawych refleksji. To też dobrze – jest do kogo równać.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną