Społeczeństwo

Walijska piosenkarka opowiada o doświadczeniu gwałtu

Duffy Duffy Duffy / Facebook
Duffy miała szczęście w nieszczęściu: tantiemy z jej fantastycznych piosenek i reedycje nagrań dały jej możliwość pracy nad sobą i spokojnego powrotu do formy po okrutnym gwałcie.

Walijska piosenkarka Duffy, znana m.in. z absolutnego hitu „Mercy” z 2007 r. (prawie 80 mln wyświetleń na YouTubie), w 2011 r. ogłosiła, że wycofuje się ze sceny muzycznej. Dzisiaj, niemal 10 lat później, zdecydowała się wyjaśnić powody. 35-latka wyznała, że padła ofiarą człowieka, który podawał jej środki odurzające, gwałcił i przez kilka dni więził. „Oczywiście przeżyłam” – skwitowała na Instagramie. „Dochodzenie do siebie zabrało dużo czasu. Nie ma łatwego sposobu, żeby o tym mówić. Ale mogę powiedzieć tyle: w ciągu ostatniej dekady poświęciłam tysiące dni, bo chciałam znów poczuć w sercu słońce. I słońce znów zaświeciło”.

10 lat temu, w zenicie kariery, Duffy śpiewała charakterystycznym, nosowym głosem o kobiecej sile i radości. Dlatego tak trudno było jej wrócić. Jak przyznaje: „Zastanawiacie się, czemu nie chciałam użyć głosu, żeby wyśpiewać mój ból? Nie chciałam pokazywać światu smutku w swoich oczach. Pytałam sama siebie, jak mogę śpiewać prosto z serca, skoro jest złamane. Ale pomału się zrosło”.

Historia Duffy. Szczęście w nieszczęściu

Jak pokazują badania, historia piosenkarki nie jest wyjątkowa. Wyjątkowa jest jej pozycja, dzięki której jej wyznanie może przebić się do mediów na całym świecie. Doświadczenie gwałtu i seksualnej przemocy jest dla ofiar, głównie kobiet, niszczące. Wiele z nich cierpi po nim na depresję i lęki, które uniemożliwiają normalne życie i kontynuowanie obiecującej kariery. W przeważającej liczbie przypadków kobiety znają swoich gwałcicieli, a jeśli poznały ich w pracy, to często odchodzą z niej bez siły i energii na odbudowanie życia zawodowego gdzie indziej.

Statystyki pokazują, że przeciętna kobieta zarabia o 40 proc. mniej niż przeciętny mężczyzna. Duffy miała szczęście w nieszczęściu: tantiemy z jej fantastycznych piosenek i reedycje nagrań dały jej możliwość pracy nad sobą i spokojnego powrotu do formy. Nie zdarza się to każdej ofierze gwałtu. Częstokroć chwytają się prostych zajęć, starając związać koniec z końcem w oczekiwaniu, „aż znów w ich sercach zaświeci słońce”. Tymczasem ich wymarzone kariery, do których się kształciły i w których starały się doskonalić, odsuwają się na dalszy plan.

Szkoda, że ekonomiści, którzy potrafią policzyć, jaki potencjał gospodarczy się marnuje, kiedy ludzie stoją w korkach, nie zadali sobie jak dotąd pytania: jak ogromny potencjał się marnuje, bo jako społeczeństwa nie potrafimy ani ochronić kobiet przed gwałtami, ani zapewnić im skutecznej ochrony i psychologicznej opieki, jeżeli do nich dojdzie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną