Społeczeństwo

Jeszcze nie było tak smutnych pogrzebów

Krzysztof Wolicki o branży funeralnej i nowych pomysłach na pogrzeb

„W małych miejscowościach, gdzie ludzie nie są tacy anonimowi, wręcz licytowano się, kto miał droższy i ładniejszy pogrzeb. Taką mamy mentalność. I nagle okazało się, że to wszystko nie ma znaczenia”. „W małych miejscowościach, gdzie ludzie nie są tacy anonimowi, wręcz licytowano się, kto miał droższy i ładniejszy pogrzeb. Taką mamy mentalność. I nagle okazało się, że to wszystko nie ma znaczenia”. Adam Burakowski / Reporter
Rozmowa z Krzysztofem Wolickim, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, o nowych obyczajach funeralnych w czasach pandemii.
Krzysztof WolickiKrzysztof Kuczyk/Forum Krzysztof Wolicki

JULIUSZ ĆWIELUCH: – Pójdzie pan na cmentarz 1 listopada?
KRZYSZTOF WOLICKI: – Nie. Nie mam zamiaru pomagać pandemii. Pojadę w tygodniu. Na spokojnie, w jakiś ładniejszy dzień. Starsi przedstawiciele rodziny bardzo się buntowali na taką decyzję. Ostatecznie ich też udało się przekonać, że to nie ma sensu.

A rząd udało się przekonać?
Chodzi panu o rekomendacje, które Stowarzyszenie skierowało bezpośrednio do Polaków z myślą, że dotrze do premiera Morawieckiego?

Polityka 44.2020 (3285) z dnia 27.10.2020; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Jeszcze nie było tak smutnych pogrzebów"
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021