Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Wycieczki śladami kard. Wyszyńskiego? Uczniowie by tego nie wymyślili

Konferencja prasowa Przemysława Czarnka Konferencja prasowa Przemysława Czarnka Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Na szkolne wycieczki jeżdżę ponad 25 lat, a nie zdarzyło się, aby jakiś uczeń zaproponował poznanie życia kardynała Wyszyńskiego. W ogóle pomysły nastolatków bywają bardzo dalekie od priorytetów, które ustalono w MEiN.

Przemysław Czarnek idealnie wstrzelił się ze swoim pomysłem dofinansowywania wycieczek szkolnych śladami polskiego państwa podziemnego w celu poznania życia kard. Wyszyńskiego, dziedzictwa i kultury narodowej. Uczniowie są tak głodni wspólnych wyjazdów, że przyjmą każdą propozycję. W innych czasach woleliby podyskutować, co jest dla nich najlepsze: kultura czy natura, Polska czy zagranica? Teraz pozwolą zdecydować ministrowi, a ten ma na ów narodowo-religijny cel, dzięki decyzji obozu rządzącego, aż 15 mln zł na 2021 r. Czasu na skorzystanie z programu zostało niewiele.

Czarnek wie, co dla uczniów najlepsze

Trzeba się spieszyć. W klasie jest 30 osób i każda ma inny pomysł na wycieczkę. Do tego dochodzi wychowawca, któremu też nie jest obojętne, dokąd jedzie. Mnie zwykle po głowie chodzi Kraków. Uważam, że bez wizyty w tym mieście trudno będzie uczniom zrozumieć literaturę młodej Polski. Jednak moje klasy wychowawcze rzadko dają się namówić. Ostatnia grupa wolała jechać do Pragi, jakby czeska literatura była w podstawie programowej. A przecież nie ma nic. Jak dla mnie była to wycieczka niekonieczna. Poprzednia klasa wybrała Goerlitz i Saksonię, czyli jeszcze gorzej.

Ale to było, zanim Czarnek wyznaczył jedynie słuszne cele. Minister spowodował, że od 1 września nauczyciel będzie mógł występować z pozycji siły. Dostanie pieniądze na wycieczkę, więc będzie decydować (byle po myśli ministra) wbrew woli uczniów. Niejednemu pedagogowi może się to spodobać. Jako polonista będę mógł narzucić uczniom, iż w związku z koniecznością poznawania Tryptyku rzymskiego Jana Pawła II pojedziemy do Wadowic, miejsca urodzenia polskiego papieża.

Reklama