Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Sekretne życie prac dyplomowych

Jak profesorowie wykorzystują pracę magistrów

W przypadku nauk eksperymentalnych student bardziej niż w naukach teoretycznych jest zależny od doświadczonych badaczy. Ale to nie znaczy, że traci prawa do własnej pracy. W przypadku nauk eksperymentalnych student bardziej niż w naukach teoretycznych jest zależny od doświadczonych badaczy. Ale to nie znaczy, że traci prawa do własnej pracy. Marcin Bondarowicz
Absolwenci wyższych uczelni, zajęci swymi karierami, przeważnie nie mają pojęcia o karierach naukowych, jakie robią ich prace magisterskie.
Absolwenci po rozstaniu z uczelnią na ogół nie śledzą, co się dzieje z ich pracami, a jeśli nawet coś zauważą, to nie zawsze chcą się angażować w dochodzenie swoich praw.Andrzej Hulimka/Forum Absolwenci po rozstaniu z uczelnią na ogół nie śledzą, co się dzieje z ich pracami, a jeśli nawet coś zauważą, to nie zawsze chcą się angażować w dochodzenie swoich praw.

Dalsze losy prac magisterskich powstałych w Zakładzie Mikrobiologii Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego też pewnie pozostałyby tajemnicą, gdyby nie zawód, jaki spotkał prof. Stefana Tyskiego, wieloletniego kierownika tego zakładu. W 2018 r. zwalniał stanowisko. Liczył, że w konkursie na miejsce po nim wystartuje Agnieszka Laudy, odkrywczyni trzech genów ujętych w ważnej amerykańskiej bazie genów. Ale jej postępowanie habilitacyjne na WUM napotkało na przeszkody. W tej sytuacji zrobiła habilitację na innej uczelni, co jednak opóźniło dojście do pełnej samodzielności naukowej.

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Sekretne życie prac dyplomowych"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >