Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Historyk będzie pomagierem władzy. Po to jest nowy przedmiot

Uczniowie gimnazjum i liceum podczas seansu filmu o Wałęsie Uczniowie gimnazjum i liceum podczas seansu filmu o Wałęsie Robert Robaszewski / Agencja Gazeta
Nauczanie historii i teraźniejszości (HiT) będzie polegało na zakładaniu nastolatkom klapek na oczy. Macie nie widzieć i nie rozumieć, co się dzieje w tym kraju. Macie nie pojmować, co władza z nami wyrabia.

Kiedy Przemysław Czarnek zapowiedział wprowadzenie do szkół ponadpodstawowych nowego przedmiotu – historii i teraźniejszości – nieliczni nauczyciele puknęli się w głowę. Większość pozazdrościła historykom. Każdemu przedmiotowcowi przydałby się taki prezent od ministra. Szczególnie w klasie maturalnej.

Polonista chciałby mieć „literaturę i teraźniejszość”, geograf „geografię i teraźniejszość”, a biolog – „biologię i teraźniejszość.

Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021