Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Uczniowie murem za mundurem? „Znakomita lekcja patriotyzmu”

Kartki dla funkcjonariuszy straży granicznej przygotowane przez uczniów jednej ze szkół Kartki dla funkcjonariuszy straży granicznej przygotowane przez uczniów jednej ze szkół Szkoła Podstawowa nr 52 im. Tadeusza Kościuszki w Gdańsku / Facebook
Szkoła zatraciła swoją neutralność. W ważnych sprawach mówi dzisiaj tylko jedna strona – twierdzi Tomasz, ojciec uczennicy gdańskiej podstawówki, w której dzieciom zadano narysowanie kartki patriotycznej dla pograniczników.

Pierwsze trzy kartki pocztowe wysłał sam Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. Do straży granicznej, do policji, do Wojska Polskiego. „Ręcznie pisałem, co myślę o naszych żołnierzach, o naszych policjantach, że jestem dumny jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, jako mieszkaniec Lubelszczyzny” – opowiadał. Ocenił również, że to „znakomita lekcja patriotyzmu”.

Akcja „Kartka dla obrońców granic”, skierowana do uczniów szkół podstawowych, miała trwać do końca listopada, ale ze względu na „duże zainteresowanie” ostateczny termin nadsyłania prac wydłużono do 20 grudnia – poinformowała jej organizatorka Fundacja Niepodległości z Lublina. Kartki, czyli „wyrazy wsparcia”, mają trafić do żołnierzy, funkcjonariuszy straży granicznej oraz policjantów, którzy „pełnią służbę w zagrożonych miejscach polskiej granicy”. Tak sformułowany cel dużo zdradza o tym, w jaki sposób sytuacja na polskiej granicy może być omawiana – jeśli w ogóle – w części szkół w Polsce.

Czytaj też: Roczne dziecko zmarło na granicy. Nie ma nikogo bardziej bezbronnego

Wyrazy dziecięcej sympatii

„Wiemy, że takie wyrazy dziecięcej sympatii są szczególnie ciepło przyjmowane przez Obrońców naszych polskich granic – tym bardziej że do wszystkich niebezpieczeństw ich służby w warunkach wojny hybrydowej oraz trudnych warunków terenowych dochodzi obecnie niekorzystna pogoda” – tak z kolei brzmi wpis Macieja Szymczaka, członka zarządu Fundacji Niepodległości. I jeszcze: „Wiemy jednocześnie, że Adresaci naszej akcji bardzo potrzebują wyrazów społecznego wsparcia”.

Apel ministra Czarnka poszczególne placówki i kuratoria przyjęły z rożnym entuzjazmem. Najbardziej zaangażowane wydają się szkoły w sąsiedztwie obszaru przygranicznego; do siedziby 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej mają od tygodni „napływać setki prac od dzieci ze szkół podstawowych i przedszkoli z całego województwa lubelskiego”. O udział w akcji apelowało kilka kuratoriów: oprócz lubelskiego także małopolskie z Barbarą Nowak na czele, dolnośląskie, świętokrzyskie i placówka w Gorzowie Wielkopolskim.

Dzieci „murem za mundurem”?

Wśród szkół, które akcję u siebie zorganizowały i jej wyniki pokazały w sieci, była Szkoła Podstawowa nr 52 im. Tadeusza Kościuszki w Gdańsku. 18 listopada na jej facebookowym profilu opublikowano zdjęcie prac z podpisem: „Zespół Oktecik, kl. 6a oraz chętni uczniowie z kl. 4a i 8a wzięli udział w akcji, przygotowując kartki-pocztówki dla ŻOŁNIERZY POLSKICH, FUNKCJONARIUSZY STRAŻY GRANICZNEJ i POLICJANTÓW broniących naszych granic. Jesteśmy wdzięczni za Ich trud i poświęcenie. Murem za polskim mundurem”.

Komentarze rodziców pod postem wskazują, że jednomyślności tu nie było. „Czy aby na pewno to straż graniczna itp. jest stroną wymagającą największego wsparcia w tej sytuacji?”. „Czy przed napisaniem listów szkoła uczyła dzieci, czym jest humanitaryzm? I czy szkoła poinformowała dzieci, że na granicy zmarło już 12 osób, w tym czworo dzieci? Czy szkoła poinformowała, że żołnierze WOT pobili dziennikarzy?”. Inni piszą z kolei, że to „superinicjatywa”.

Na kartkach namalowanych przez gdańskich uczniów są polskie flagi, biało-czerwone kwiaty, jeden mały żołnierz oraz kojarzące się z powstaniem warszawskim „kotwice”, symbole Polski Walczącej. Być może dlatego, że na lekcji wychowawczej dzieci miały otrzymać dość ogólnie sformułowane zadanie namalowania kartki patriotycznej. Nie powiedziano im, że ich prace będą gdziekolwiek wysyłane, jak mówi nam jeden z rodziców. – O akcji my, rodzice, dowiedzieliśmy się z Facebooka. Wciąga się dzieci w sytuację, z którą nie jest w stanie poradzić sobie niejeden dorosły. Jeśli wspieramy pograniczników, to znaczy, że nie wyciągamy ręki do ludzi, którzy są w potrzebie. To jest taka nauka nienawiści – mówi Tomasz, ojciec jednego z uczniów. I dodaje: – Szkoła gdzieś zatraciła swoją neutralność. W ważnych sprawach mówić może dzisiaj tylko jedna strona.

„Uczniowie wprowadzeni w tematykę patriotyczną”

Z kolei w szkole podstawowej w Niegowie (okolice Częstochowy) wysyłano pocztówki z życzeniami, „by poświęcenie włożone w służbę dla kraju było zawsze doceniane i miało odzwierciedlenie w ludzkiej życzliwości”. Podpisane zbiorowo: „dyrektorzy, nauczyciele, uczniowie”.

„Dnia 22 listopada uczniowie po powrocie z nauki zdalnej wykonali w ramach wsparcia, kierując się sercem i dobrą wolą, kartki dla służb pełniących służbę na polskiej granicy” – tak informuje na swojej stronie Szkoła Podstawowa im. Kornela Makuszyńskiego w Łańcuchowie (wieś w woj. lubelskim). W czasie wykonywania kartek uczniowie mieli zostać wprowadzeni przez nauczycieli „w tematykę patriotyczną, związaną z obecną sytuacją na granicy Polski”. Pocztówki wycięto w kształt serduszek.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną