Filmy z matrixa
Gwiazdy PRL w filmach AI. Ten bełkot prawie nic nie kosztuje. Bohaterowie już się nie obronią
O kim mowa, orientujemy się po obrazkach, bo lektor z uporem nazywa go Andrzej Zocze. Chodzi o Andrzeja Zauchę, który – według filmiku – miał zginąć w wypadku samochodowym (w rzeczywistości został zastrzelony przez męża swojej kochanki). Jego syn Marcin miał mieć wówczas 19 lat, a „gigantyczny cień ojca skamieniał”. I ten skamieniały cień sprawił, że Marcin źle skończył.
To pierwszy epizod z filmiku „Psychuszka i kraty. Mroczna klątwa dzieci gwiazd PRL” z kanału Kadry z PRL. Lektor czyta dramatycznym głosem, z pauzami w najdziwniejszych miejscach i ze specyficzną wymową: „Co się dzieje, gdy gasną jupitry [tak w oryginale], a w domu zostają dzieci, księżniczki i książęta PRL. Czy dziedziczą tylko talent i sławę, a może też ciężar oczekiwania widma rodziców i pułapkę życia w cieniu giganta”. Nie trzeba specjalisty, żeby stwierdzić, że autorem jest sztuczna inteligencja w wersji „po taniości”.
Córka, której nie było
Andrzej Zaucha nie miał syna, lecz córkę, a jedyny ślad po Marcinie Zausze można odnaleźć na nagrobku z 1922 r. Dalej nie jest lepiej. Bohdan Smoleń, przedstawiony został jako gwiazda Monty Pythona i ojciec chorego na schizofrenię Tomasza, dla którego był czułym opiekunem.
Bohdan Smoleń miał trzech synów, ale żaden nie nazywał się Tomasz. Jest w tej historii prawdziwy tragizm, bo jeden z nich – Piotr – z nieznanych przyczyn powiesił się w wieku 15 lat. Z opowieścią o córce Ireny Santor, Sylwii, która świadomie odcięła się od życia publicznego i została urzędniczką, jest ten problem, że Irena Santor nie miała dzieci. Podobnie jak Kalina Jędrusik, co nie przeszkodziło AI opisać jej burzliwej relacji z córką Magdaleną Łazarkiewicz, reżyserką i scenarzystką.