Jak zostałam milionerką
Jak zostałam milionerką. „Polityka” sprawdza coachów i kursy afirmacji. Rynek rozwija się jak złoto
Riya Sokół nie chce mnie przyjąć na roczny mentoring. Po wywiadzie na internetowym kanale „Matcha Talks” sprzed kilku tygodni w świat poszła wieść, że taki program u „Rii” kosztuje 65 tys. zł. Autorka przyznała przy tym, że jego uczestnikom nic nie obiecuje. Mimo to, po fali medialnych komentarzy, chętnych na usługę przybyło tak bardzo, że Riya podniosła cenę do 77 tys. zł. Ale dostać mogą się tylko ci, którzy jakiś czas pracują z Riyą i „wiedzą, jak wyglądają te procesy”. Żeby nie było następnej dramy.
Riya Sokół, w przeszłości Patrycja Sokół, zaczynała karierę jako piosenkarka, a potem przeszła duchową przemianę. Dziś należy do najbardziej znanych coachów mentalnych (ponad 100 tys. obserwujących na Instagramie). Za szerzej dostępne szkolenie „The One – imperium wybranych”, opatrzone w opisie wyznaniem Rii „Uwielbiam kontemplować nad tym, co to znaczy być Milionerką”, mentorka liczy sobie 15 tys. zł. W cenie jest m.in. kilkanaście programów online (zwykle nagrań), 30 masterclass (czyli też nagrań), np. pod tytułem „Święta sprzedaż” oraz 12 spotkań warsztatowych na Zoomie z Riyą. Nie skorzystam, bo tak naprawdę nie mam budżetu, który by na to pozwalał. Dopiero chcę zostać milionerką. Jak tysiące Polek i Polaków kusi mnie wizja, żeby otworzyć się na energię pieniądza, zmienić swoje życie w złoty czas i dać się porwać tsunami bogactwa.
Jeśli chodzi o moją drogę, wyczuwam szansę na udaną współpracę z Sonią – obserwowaną na Instagramie przez ponad 50 tys. osób. Sonia od razu wie, że mam potencjał, by zdobyć majątek. Wiąże się to z moim archetypem finansowym, czyli inaczej „osobowością finansową” Łączniczki. Jest to archetyp „fascynujący, pełen bogactwa i głębokich możliwości.