Tomasz Ordza: Nauczyciel Roku 2026. Nagrody wręczono w smutnym momencie dla polskiej edukacji
Nauczycielem Roku 2026 został Tomasz Ordza ze Szkoły Podstawowej im. Kazimierza Nowaka w Dąbrówce koło Poznania. Uczy biologii, chemii i edukacji zdrowotnej. Zwyciężył w konkursie „Głosu Nauczycielskiego” oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej, a nie w plebiscycie, jak podawały niektóre media. Jury złożone z ekspertów, któremu przewodniczy prof. Stefan Kwiatkowski, oceniało dorobek osób, które zakwalifikowały się do konkursu. Nie zbierano głosów esemesowo. Nie liczyła się ilość, lecz jakość.
Konkurs Nauczyciel Roku narodził się 25 lat temu. Pierwszym zwycięzcą był Grzegorz Lorek, nauczyciel biologii z I Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie. Tomasz Ordza powinien być 25. laureatem, raz jednak konkurs się nie odbył z powodu pandemii. Nie ma więc Nauczyciela Roku 2020, zatem tegoroczny zwycięzca ma numer 24. Szkoda, że organizatorzy nie pomyśleli, aby po pandemii wyłonić dwóch laureatów: bieżącego i zaległego. Nie byłoby wtedy tej wyrwy i w tym roku obchodzilibyśmy 25-lecie istnienia konkursu.
Gala z pompą
Choć tegoroczna gala nie była jubileuszowa, na taką wyglądała. Trwała wyjątkowo długo i była prowadzona z pompą. Urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej, którzy tłumnie przybyli na uroczystość, nerwowo spoglądali na zegarki, nachylali się do ucha Barbary Nowackiej, szeptali, pisali coś na telefonie podsuwanym ministrze przez asystentkę. Ministra była jednak nieugięta. Nikt nie miał prawa wyjść wcześniej. Nie zwalniała nikogo. Trzeba było siedzieć co najmniej do chwili ogłoszenia zwycięzcy, a to zwykle następowało na samym końcu.