Arizona broni prawa do broni

Tu się strzela
Legenda i etos Dzikiego Zachodu w Arizonie wciąż są żywe. Podobnie jak przywiązanie do broni.
Obywatelski ruch Minutemen Project gromadzi ludzi, którzy nie ufając władzom federalnym, skrzyknęli się, by chronić granicę przed nielegalnymi imigrantami.
David Kadlubowski/Corbis

Obywatelski ruch Minutemen Project gromadzi ludzi, którzy nie ufając władzom federalnym, skrzyknęli się, by chronić granicę przed nielegalnymi imigrantami.

Szeryf hrabstwa Pima Clarence Dupnik nie mógł bardziej narazić się swoim krajanom. „Arizona to mekka gniewu, nienawiści i kołtunerii. Śmieszny stan, amerykańskie Tombstone” – powiedział po masakrze w Tucson, gdzie 22-letni Jared Loughner zabił sześć osób i ciężko postrzelił w głowę kongresmenkę Gabrielle Giffords. Szeryfowi przypomniano, że ma pilnować porządku, a nie komentować. Gubernator Jan Brewer musiała bronić reputacji swego stanu, który ucierpiał już w zeszłym roku po uchwaleniu przez miejscową legislaturę ustawy antyimigracyjnej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną