Domosławski o poszukiwaczach złota w Peru

Ryją w raju
Pięćset lat temu krainę Inków pustoszyli w poszukiwaniu złota Hiszpanie. Dzisiaj robią to międzynarodowe koncerny, które zastraszają autochtonów, korumpują instytucje i ludzi. W niewyjaśnionych okolicznościach giną liderzy społecznego oporu.
Manifestacja mieszkańców Cajamarki obok laguny Cortada. Przeciw rabunkowemu wydobyciu złota protestują już od dwóch dekad.
Enrique Castro-Mendivil/Reuters/Forum

Manifestacja mieszkańców Cajamarki obok laguny Cortada. Przeciw rabunkowemu wydobyciu złota protestują już od dwóch dekad.

Podniebny pejzaż półtorej godziny drogi od Cajamarki, kolonialnego miasta w Andach w północnym Peru, zapiera dech nie tylko dlatego, że znajduje się na wysokości 4 tys. m n.p.m. Bezchmurne niebo ma tu niemal granatowy kolor, szczyty są ciemnozielone, woda w bajkowo wyglądających lagunach krystalicznie czysta. Ma się wrażenie, że prócz wyasfaltowanych dróg nie dotarły tu zdobycze współczesnej techniki, a samo oddychanie tutejszym powietrzem działa leczniczo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną