Manchester United debiutuje na giełdzie

Manchester w akcji
Za niespełna 50 zł można stać się współwłaścicielem Manchester United. Na debiucie giełdowym legendarnej drużyny piłkarskiej kibice raczej się nie dorobią, ale przyniesie im on kolejną porcję emocji.
David Beckham, najbardziej znana (była) gwiazda Manchester United.
Paul Barker/AFP/EAST NEWS

David Beckham, najbardziej znana (była) gwiazda Manchester United.

Polityka

Akcje Manchester United zadebiutowały po 14 dol. za sztukę.
kenteegardin/Flickr CC by SA

Akcje Manchester United zadebiutowały po 14 dol. za sztukę.

Manchester United zebrał z debiutu na giełdzie nowojorskiej mniej, niż oczekiwał, ale więcej niż jakakolwiek inna organizacja sportowa. Początek miał lepszy niż Facebook, choć gra toczyła się o dużo mniejsze pieniądze. Za 232 mln dol. sprzedał 10 proc. akcji, co znaczy, że jego wartość wyceniono na 2,3 mld dol.

Faza wstępna

Co tę wartość tworzy? Klub założony w 1878 r. przez kolejarzy to od lat jeden z najlepszych zespołów piłkarskich Anglii. Zakosztował już w czasie swojego żywota 14 lat na giełdzie, z mizernymi skutkami dla akcjonariuszy. Ponad pół wieku temu Manchester United dosięgła tragedia, która przysporzyła mu sympatii i spotęgowała zainteresowanie. 6 lutego 1958 r. w katastrofie British European Airways na lotnisku w Monachium zginęli niemal wszyscy piłkarze Manchesteru powracający z rozegranego w Belgradzie meczu z FK Crvena Zvezda Belgrad w Pucharze Europy (remis 3:3 dał im awans do półfinału). Jednym z nielicznych ocalałych był Bobby Charlton. 10 lat później zdobył z Manchesterem Puchar Mistrzów, strzelając w finale dwa gole Benfice Lizbona. Rozegrał w klubie 754 mecze, strzelił 247 bramek i w ciągu całej kariery nie dostał ani jednej żółtej kartki. Był w składzie Anglii na czterech finałach mistrzostw świata w piłce nożnej. Dostał od królowej tytuł szlachecki.

Kiedyś doczeka się go pewno inna wielka gwiazda Manchesteru, David Beckham, który zadebiutował w klubie jako 17-latek. Za jego czasów Manchester sześć razy wygrał Premier League, raz Ligę Mistrzów i dwukrotnie zdobył Puchar Federacji. Beckham, który dziś zbiera miliony głównie z reklam, grał pod batutą innej legendy światowego futbolu – Alexa Fergusona, któremu w 1999 r. królowa Elżbieta II nadała tytuł szlachecki za zdobycie potrójnej korony (Pucharu Anglii, Mistrzostwa Anglii oraz Pucharu Mistrzów).

W paszczy rekina giełdowego

Nie sposób się za to doszukać arystokratycznych korzeni u człowieka, który do niedawna był wyłącznym właścicielem Manchesteru i wprowadził go w sierpniu 2012 r. na giełdę nowojorską. Amerykański miliarder Malcolm Glazer, nr 442 w najnowszym rankingu najbogatszych magazynu „Forbes”, stopniowo skupował akcje Manchesteru, gdy ten kulał na giełdzie londyńskiej, i w 2005 r. przejął klub całkowicie na własność za około 1,45 mld dol. Firmy w tarapatach to jego specjalność.

Po nieudanych przymiarkach do Formiki i Harley-Davidsona Glazer kupił kołyszącą się na krawędzi bankructwa firmę naftową Zapata, założoną przez byłego prezydenta Busha (seniora). Dziś kieruje holdingiem, którego główne interesy to produkcja i dystrybucja żywności. Jest także właścicielem Tampa Bay Buccaneers, zawodowej drużyny futbolu amerykańskiego.

Fanom Manchesteru od początku nie podobało się ani to, że klub przejmuje Amerykanin – i to o reputacji rekina giełdowego – ani to, że ceny biletów szły w górę. Mimo że do klubowej kasy płynęło coraz więcej pieniędzy z reklam telewizyjnych i od rozmaitych sponsorów. Dwa lata temu powstała nawet grupa, kierowana przez Jima O’Neilla, głównego ekonomistę Goldman Sachsa, gotowa odkupić Manchester od Glazera. Nie udało się. Później pojawiła się plotka, że do zakupu za 1,6 mld dol. szykuje się władca Kataru. Glazer kategorycznie wszystkiemu zaprzeczał, twierdząc, że Manchesteru nie sprzeda za żadne pieniądze. Wchodząc na giełdę dzieli się dziś z szerszą publicznością radością posiadania Manchesteru, ale zachował niekwestionowaną kontrolę nad klubem. Dokonał bowiem zabiegu podobnego do tego, jaki zastosował Zuckerberg z Facebookiem: akcje, które sprzedał, mają 10-krotnie mniej głosów niż te, które zachował.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną