Mieszkańcy niemieckiej stolicy ratują uchodźców

Serce po berlińsku
To nie państwo niemieckie przyjęło już setki tysięcy uchodźców. Angela Merkel tylko otworzyła granice, resztą zajęli się sami Niemcy.
Uchodźcy przed ośrodkiem pomocy społecznej LaGeSo w berlińskiej dzielnicy Moabit
Sophia Kembowski/EPA/PAP

Uchodźcy przed ośrodkiem pomocy społecznej LaGeSo w berlińskiej dzielnicy Moabit

Christiane Beckmann opiera się o stół, chowa głowę w ramionach. Ktoś złożył donos i wezwał służby sanitarne. Wpadła kontrola i choć nie stwierdziła nieprawidłowości, to ekipa nie zdążyła na czas przygotować kolacji. Przyjechało tylko sto parędziesiąt porcji, a uchodźców czekających pod namiotem jest półtora tysiąca. – Jak im to powiedzieć? – pyta Christiane. – Kogo nagrodzić jedzeniem? Trzeba stanąć przed tłumem i w kilku językach przekazać, że dziś wieczorem pójdą spać głodni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną