Świat

Dlaczego Państwo Islamskie zaatakowało akurat w Paryżu

Twitter
Po krwawych zamachach w stolicy Francji wciąż brak odpowiedzi na podstawowe pytania, jak choćby to, dlaczego terroryści zaatakowali właśnie teraz i dlaczego właśnie Paryż?
H. Michael Karshis/Flickr CC by 2.0

1. Państwo Islamskie chciało odwrócić uwagę od kilku porażek, jakie odniosło na własnym podwórku.

Piątek, 13 listopada, był nie tylko złym dniem dla Francji i Zachodu. Państwo Islamskie otrzymało w tym dniu trzy bardzo mocne ciosy – strategiczne i wizerunkowe. W piątek z samego rana Stany Zjednoczone ogłosiły, że dokonały ataku na Mohammeda Emwaziego, znanego jako „Dżihadi John”, uważanego za egzekutora zachodnich zakładników, znajdujących się w rękach Państwa Islamskiego.

Dżihadi John występuje na filmach propagandowych PI, na których zabijani są zakładnicy. Jest wysoce prawdopodobne, że Dżihadi John zginął po ataku amerykańskiego drona, choć na razie informacja ta nie została potwierdzona ze 100-proc. pewnością. Bez względu na to, czy Dżihadi John wciąż żyje, czy nie – cios był celny. Amerykanom udało się wytropić i precyzyjnie zaatakować bezpośredniego mordercę m.in. obywateli USA.

Państwo Islamskie dostało też dwa inne potężne uderzenia – siłom kurdyjskim udało się odbić dwa strategiczne miasta: Sindżar w Iraku oraz al-Haul w prowincji Hasake w północnej Syrii, tuż przy granicy z Irakiem. Oba miasta mają kluczowe znaczenie dla połączenia irackiego Mosulu, znajdującego się nadal w rękach Państwa Islamskiego, i syryjskiego miasta Rakka, będącego ich nieformalną stolicą.

Uderzenie w stolicę europejskiego państwa odwraca uwagę od porażek u siebie. Atak na Paryż był łatwiejszym celem i łatwiejszym „sukcesem”. W tej chwili Państwo Islamskie skoncentrowane jest na liczeniu strat na swoim terenie, na razie – zwłaszcza pod ostrzałem wielkiej koalicji – nie ma mowy o podboju kolejnych.

Atak na Paryż był więc podbojem niejako „w zastępstwie”, rekompensatą za odebrane ciosy i obroną poprzez atak. Zdaniem niektórych ekspertów – np. Audrey Kurth Cronin z George Mason University – było to klasyczne odwrócenie uwagi od własnych porażek.

2. Atak w Paryżu jest częścią długofalowej strategii Państwa Islamskiego.

Mimo doraźnych porażek Państwo Islamskie chciało pokazać, że jest w stanie działać nie tylko na podbitym terenie, ale również poza nim. Służyć temu mają zamachy w Europie, ale również niedawna katastrofa rosyjskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się nad Synajem. Państwo Islamskie przyznało się do przeprowadzenia zamachu na tę maszynę. Wersja o zamachu jest też coraz poważniej brana pod uwagę przez Zachód i samą Rosję.

Zamach w Paryżu, ale też na samolot, to poza wszystkim forma odwetu za działania prowadzone przeciwko dżihadystom. Z jednej strony zemstą na Francję za udział w koalicji, biorącej udział w nalotach na cele Państwa Islamskiego w Syrii i w Iraku, z drugiej – na Rosji, która zaangażowała się militarnie w Syrii. Wprawdzie Rosja jest oskarżana o to, że atakuje głównie siły umiarkowanej opozycji antyasadowskiej, ale – przynajmniej oficjalnie – prowadzi operację przeciwko Państwu Islamskiemu.

3. Państwo Islamskie chciało odnotować „znaczący sukces” na swoim koncie, który miał swoje cele wewnętrzne i zewnętrzne.

Ataki jak te w Paryżu na pewno musiały być długo planowane i przygotowywane, więc kłócić się to może z twierdzeniem o szybkiej reakcji na porażki odnotowywane na własnym podwórku.

Prawdą jednak jest, że Państwo Islamskie od pewnego czasu zmuszone jest do walki na wielu frontach. Ataki mogły być przygotowywane od dawna, a ich termin mógł przypadkowo zbiec się z istotnymi ciosami, jakie odebrało PI w Iraku i w Syrii.

Takie ataki jak w Paryżu są informacją na zewnątrz – i do wewnątrz. Z jednej strony mają przestraszyć Zachód, wymóc zmianę europejskiej polityki wobec uchodźców, wywołać konflikty wśród przywódców, a w efekcie osłabić całą Unię i podważyć wartości, na których się ona opiera.

Z drugiej strony, Państwo Islamskie wysyła mocny sygnał do wszystkich sympatyków i kandydatów na rekrutów, świadczący o jego skuteczności.

4. Paryż jest symbolem zachodniego świata.

Terroryści zaatakowali Paryż w piątek wieczorem, strzelali do przypadkowych ludzi siedzących w kawiarniach i restauracjach, wielu z nich wzięli jako zakładników, a następnie zamordowali uczestników koncertu. Ich ofiary były przypadkowe, ale też nie byli to tylko Francuzi. Wieżę Eiffla jako symbol Zachodu, serca Europy i wszystkiego, co Zachód reprezentuje, niejednokrotnie wykorzystywano w materiałach propagandowych Państwa Islamskiego.

Na jednym ze zdjęć obok wieży Eiffla powiewa flaga Państwa Islamskiego, a ona sama jest celem ataków czołgów i samolotów. Uderzenie w Paryż jest w pewnym sensie uderzeniem w całą Europę.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Patti Yang kończy karierę. Debiutuje Patricia Vernhes

Współpracowała ze światowej sławy kompozytorami, nagrała muzykę do hollywoodzkich superprodukcji i wydała pięć płyt. Artystka z Wrocławia kończy działalność pod pseudonimem Patti Yang. Czy jeszcze ją usłyszymy?

Dawid Iwaniec
21.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną