Polsko-amerykańskie ochłodzenie relacji

Ciche dni
Wolna Polska jeszcze nie miała takiego kryzysu w relacjach z Ameryką. Rozwodu jednak nie będzie. Waszyngton ma ważniejsze sprawy niż użeranie się z polską „dobrą zmianą”.
Sytuacja wewnętrzna w Polsce nie obchodzi USA na tyle, żeby zmieniać strategię bezpieczeństwa w Europie.
Andrzej Bogacz/Forum

Sytuacja wewnętrzna w Polsce nie obchodzi USA na tyle, żeby zmieniać strategię bezpieczeństwa w Europie.

W tych dniach prezydent Andrzej Duda powinien być już w Waszyngtonie. Formalny cel wizyty to udział w wielkiej konferencji poświęconej broni nuklearnej. Ale że Polska jeszcze nie jest wielką potęgą atomową, uwagę przyciągał inny, nie mniej ważny dylemat: czy gospodarz konferencji prezydent Barack Obama spotka się z Polakiem w cztery oczy, jak długo potrwa to spotkanie? Dawno taki detal w polsko-amerykańskich relacjach nie budził tyle emocji.

Na linii Warszawa-Waszyngton niewątpliwie zaiskrzyło.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj