Świat

Porywacz Airbusa 320 miał kłopoty rodzinne. A internauci szydzą

Dlaczego ty nigdy nie porwałeś dla mnie samolotu? – pytają internauci na Twitterze. I zastanawiają się, co znalazło się w liście porywacza do żony.
.Twitter.

Kiedy wyszło na jaw, że porywacz Airbusa 320 lecącego do Kairu miał kłopoty rodzinne i próbował wykorzystać tę okoliczność do skontaktowania się z byłą żoną, na Twitterze zawrzało. Prowadzone przy wtórze mediów z całego świata „małżeńskie negocjacje” stały się bazą dla internatowych – bardzo kąśliwych – ripost.

Publikujemy najlepsze z nich:

John Lurie: „Wyobraź sobie, że budzisz się rano i widzisz się w wiadomościach, ponieważ twój były porwał samolot, żeby się z tobą zobaczyć”.

Rahul Subramanian: „Rozstania są ciężkie. Albo topisz się w smutku, albo porywasz samolot. Bo co innego można jeszcze zrobić?”.

J Mac: „Najwyższy czas, żeby Bruno Mars zrobił z tego remiks”.

Stefan Simanowitz: „Dlaczego ty nigdy nie porwałeś dla mnie samolotu”?.

Jay Mota: „Rodzaje statusów na Facebooku: Wolny/w związku/mąż/żona/zaręczony/to skomplikowane poziom #EgyptAir”.

Ahmad: „Powiedz, że mnie kochasz, albo porwę samolot”.

Naya Awaz: „Opuszczony profesor, który porywa samolot, to dowód na to, jak bardzo romantyczni potrafią być profesorowie”.

Zero Dowr: „Wracajcie do łóżka. To porwanie to nie terroryzm, tylko patriarchat”.

Adam Smith: „Czy ostatnie zdanie żony porywacza brzmiało: dlaczego nigdzie mnie nie zabierasz?”.

Shiv: „Gość porwał samolot, żeby zobaczyć się z byłą żoną. Nic dziwnego, że to była żona”.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kultura

Jerzy Stuhr (1947–2024). Półśrodki go nie interesowały

Wielcy artyści pozostawiają po sobie legendę. Jerzy Stuhr zostawił ich kilka: inteligenta, moralisty, nauczyciela i mistrza rozrywki.

Janusz Wróblewski
16.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną