Świat

Bratanek dobra rada

Czego może nauczyć się polska opozycja od opozycji węgierskiej

Gordon Bajnai, 46-letni poprzednik Orbána na stanowisku premiera, nie zdołał na tyle zjednoczyć opozycji, by zagrozić władzy Fideszu. (Hasło na mównicy: Jesteś obecny!). Gordon Bajnai, 46-letni poprzednik Orbána na stanowisku premiera, nie zdołał na tyle zjednoczyć opozycji, by zagrozić władzy Fideszu. (Hasło na mównicy: Jesteś obecny!). Laszlo Beliczay/EPA / PAP
Kiedyś to trendy i wydarzenia w Polsce wyprzedzały węgierskie. Za Orbána to się odwróciło. Może więc polska opozycja mogłaby się czegoś nauczyć od węgierskiej.
Antyrządowa manifestacja w Budapeszcie przeciwko ograniczeniu uprawnień Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU)Attila Volgyi/Polaris/EAST NEWS Antyrządowa manifestacja w Budapeszcie przeciwko ograniczeniu uprawnień Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU)

W latach 90. na Węgrzech furorę robił termin „warszawski ekspres”. Mówiło się tak na zmiany, które zdarzyły się najpierw w Polsce i z opóźnieniem dotarły nad Balaton. Negocjacje węgierskich komunistów z demokratami zaczęły się cztery miesiące po Okrągłym Stole, obóz Solidarności stracił władzę dziewięć miesięcy przed przegraną opozycjonistów na Węgrzech. Transformację w wersji szokowej u bratanków wprowadzali postkomuniści dopiero w 1995 r., czyli długo po terapii Balcerowicza.

Reklama

Czytaj także

Historia

Gasiłem getto. Świadectwo człowieka, który w czasie powstania w getcie pracował jako polski strażak

Któregoś dnia widziałem tak potworne wydarzenie, że prawie zemdlałem.

Janusz Ostrowski
04.11.2009
Reklama