Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

May na deskach, Wielka Brytania w klinczu

Rząd Theresy May otrzymał kolejny cios. Rząd Theresy May otrzymał kolejny cios. Tiocfaidh ár lá 1916 / Flickr CC by SA
Premier Theresa May po raz trzeci przegrała głosowanie w Izbie Gmin: wypracowane przez nią porozumienie rozwodowe, mimo sztuczki z głosowaniem umowy bez deklaracji politycznej, zostało odrzucone.

W dniu, kiedy Wielka Brytania miała ostatecznie opuścić Unię Europejską, premier Theresa May po raz trzeci przegrała głosowanie w sprawie umowy rozwodowej. Nikt chyba nie przypuszczał, że po ponad tysiącu dniach intensywnych negocjacji z UE i przetargów politycznych w Izbie Gmin dojdzie do podobnego klinczu.

Czytaj także: Brytyjski parlament odrzuca wszystkie warianty brexitu

Kolejny cios dla rządu Theresy May

To nie była porażka tak upokarzająca jak przy pierwszej próbie, ale jednak kolejny ciężki cios. Nie osłodzi go pozyskanie przez May kilkunastu twardogłowych torysów, którzy spuścili z tonu i zagłosowali tym razem „za”.

Do trzech razy sztuka. Umowa w obecnym kształcie poszła się bujać. Sama May przyznała, że konsekwencje negatywnego dla umowy wyniku głosowania są poważne. Zgodnie z ustaleniami z Brukselą w tej sytuacji wyjście powinno nastąpić 12 kwietnia. Jak w ciągu dwu tygodni dopiąć sprawę umowy, skoro nie udało się przez dwa lata? A przecież parlament brytyjski odrzucił wcześniej opcję rozwodu bez porozumienia.

Kryzys, w jaki wpędził Wielką Brytanię wynik referendum w sprawie brexitu, jest tak samo głęboki jak w momencie ogłoszenia wyniku głosowania powszechnego, przeprowadzonego na Wyspach 23 czerwca 2016 r. I tak samo daleki od skutecznego rozwiązania.

Czytaj też: Brexit dopiero z początkiem 2021 r.? Scenariusze

Co dalej z Wielką Brytanią?

W sytuacji klinczu jedynym prawdziwie demokratycznym pomysłem, jak zakończyć ten nonsens, wydaje się drugie referendum. Ma on zresztą poparcie wielu znanych polityków brytyjskich, w tym laburzysty Tony’ego Blaira i konserwatysty Michaela Heseltine’a.

Ale rząd May sam jest w kryzysie i nie ma siły politycznej, żeby przeprowadzić powtórne głosowanie. Odrzucił już petycję obywatelską w tej sprawie, podpisaną przez 6 mln osób. Co dalej? Brytania powinna się szykować do wyborów europejskich. Nie można naraz mieć ciastka i go zjeść, nieprawdaż?

Czytaj też: Rozmowa z Danutą Hübner o tym, dlaczego brexit to oszustwo

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną