Świat

Rachunek krzywd

Odszkodowania za niewolnictwo

Pomnik Pokoju i Sprawiedliwości w Montgomery upamiętniający czarne ofiary linczów na amerykańskim Południu. Pomnik Pokoju i Sprawiedliwości w Montgomery upamiętniający czarne ofiary linczów na amerykańskim Południu. Bob Miller / Getty Images
Na Kapitol wraca temat odszkodowań dla potomków czarnych niewolników. Pieniądze może się znajdą, ale nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, jak je sprawiedliwie wypłacić.
Kandydatka demokratyczna Kamala Harris popiera idee odszkodowań za niewolnictwo.Sean Rayford/Getty Images Kandydatka demokratyczna Kamala Harris popiera idee odszkodowań za niewolnictwo.

Jako pierwszy sprawę odszkodowań dla wyzwoleńców podniósł jeszcze przed końcem wojny secesyjnej generał wojsk Północy William T. Sherman, ten od taktyki spalonej ziemi. Nakazał przekazać każdemu afroamerykańskiemu żołnierzowi Unii 40 akrów ziemi oraz muła, bo akurat tych zwierząt armia miała pod dostatkiem. I odtąd „40 akrów i muł” przewijają się w amerykańskim dyskursie jako symbol.

Znany reżyser Spike Lee nazwał swoją wytwórnię filmową 40 Acres and a Mule Filmworks. Raper The Game z kalifornijskiego Compton powiedział w niedawnym wywiadzie: „Chciałbym 40 akrów i lamborghini.

Czytaj także

Kultura

Jakie filmy i seriale oglądać w czasach klęski urodzaju

Żeby kino było sztuką, musi – jak sama nazwa wskazuje – być sztuczne. Jeśli film jest całkowitą kreacją, to zatraca ludzki wymiar i staje się pustą rozrywką, dodatkiem do popcornu – o swojej miłości do kina opowiada dr Piotr Kletowski, filmoznawca.

Łukasz Dziatkiewicz
25.08.2019