Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Rachunek krzywd

Odszkodowania za niewolnictwo

Pomnik Pokoju i Sprawiedliwości w Montgomery upamiętniający czarne ofiary linczów na amerykańskim Południu. Pomnik Pokoju i Sprawiedliwości w Montgomery upamiętniający czarne ofiary linczów na amerykańskim Południu. Bob Miller / Getty Images
Na Kapitol wraca temat odszkodowań dla potomków czarnych niewolników. Pieniądze może się znajdą, ale nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, jak je sprawiedliwie wypłacić.
Kandydatka demokratyczna Kamala Harris popiera idee odszkodowań za niewolnictwo.Sean Rayford/Getty Images Kandydatka demokratyczna Kamala Harris popiera idee odszkodowań za niewolnictwo.

Jako pierwszy sprawę odszkodowań dla wyzwoleńców podniósł jeszcze przed końcem wojny secesyjnej generał wojsk Północy William T. Sherman, ten od taktyki spalonej ziemi. Nakazał przekazać każdemu afroamerykańskiemu żołnierzowi Unii 40 akrów ziemi oraz muła, bo akurat tych zwierząt armia miała pod dostatkiem. I odtąd „40 akrów i muł” przewijają się w amerykańskim dyskursie jako symbol.

Znany reżyser Spike Lee nazwał swoją wytwórnię filmową 40 Acres and a Mule Filmworks. Raper The Game z kalifornijskiego Compton powiedział w niedawnym wywiadzie: „Chciałbym 40 akrów i lamborghini.

Polityka 29.2019 (3219) z dnia 16.07.2019; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Rachunek krzywd"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >