Świat

Kobiety i mniejszości. Kolorowy gabinet Joego Bidena

Najważniejsze nominacje w gabinecie Joego Bidena Najważniejsze nominacje w gabinecie Joego Bidena Twitter Joego Bidena / Forum
Nominacje potwierdzają, że gabinet Joego Bidena będzie odbiciem demograficznego przekroju coraz bardziej mozaikowego amerykańskiego społeczeństwa.

Sztab Joego Bidena ujawnił, kto obejmie najważniejsze stanowiska w jego ekipie – przypadną doświadczonym ekspertom i politykom Partii Demokratycznej z jej centrowego establishmentu i lewego skrzydła. Zapowiadane nominacje, które oficjalnie zostaną ogłoszone we wtorek, potwierdzają, że gabinet będzie odbiciem demograficznego przekroju coraz bardziej mozaikowego społeczeństwa USA. Nominacje do niektórych resortów mają historyczny charakter – po raz pierwszy otrzymają je kobiety lub przedstawiciele „kolorowych” mniejszości.

Od Obamy do Bidena

Sekretarzem stanu zostanie weteran dyplomacji – 58-letni Tony Blinken, długoletni doradca Bidena ds. polityki zagranicznej, były zastępca sekretarza stanu w administracji Baracka Obamy (2009–17). Doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego będzie 41-letni Jake Sullivan, który pełnił tę samą funkcję u Bidena jako wiceprezydenta. Obaj mają reputację sprawnych realizatorów polityki strzeżenia liberalno-demokratycznego ładu międzynarodowego we współpracy z sojusznikami, prowadzonej przez demokratycznych prezydentów po II wojnie światowej (Trump z nią zerwał).

Nominacje Blinkena i Sullivana nie wzbudziły zachwytu na lewicy demokratów. Wypomina się Blinkenowi, że jako doradca Bidena przestrzegał przed uzależnianiem pomocy dla Izraela od postępowania wobec Palestyńczyków. Oskarża, że to pod jego wpływem Biden jako senator poparł inwazję Iraku, chociaż w latach 2002–03 wojnę poparła większość demokratów.

Kilka ważnych stanowisk w ekipie odpowiedzialnej za politykę bezpieczeństwa na arenie międzynarodowej i w kraju przypadnie kobietom i przedstawicielom mniejszości etniczno-rasowych. Funkcję dyrektora krajowego wywiadu – koordynatora służb specjalnych – obejmie Avril Haines, po raz pierwszy kobieta. Za Obamy była wicedyrektorem CIA, a potem zastępczynią doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego. Posadę ambasadora w ONZ otrzymała 68-letnia czarnoskóra Linda Thomas-Greenfield, która w administracji Obamy piastowała stanowisko asystentki sekretarza stanu ds. Afryki, a wcześniej była ambasadorką w Liberii.

Kobiety i mniejszości u steru USA

Sekretarzem departamentu bezpieczeństwa kraju (HSD) zostanie Alejandro Mayorkas, pierwszy Latynos na tym stanowisku. Jego nominację z uznaniem powitali liderzy rosnącej liczebnie mniejszości – 18 proc. populacji USA – i obrońcy praw imigrantów. Uważa się ją za zapowiedź liberalizacji polityki imigracyjnej, m.in. amnestii dla tzw. Dreamersów, czyli nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do USA jako dzieci sprowadzone przez zieloną granicę przez rodziców.

Monopol białych mężczyzn w roli sekretarza skarbu przełamie Janet L. Yellen, która do 2018 r. – także jako pierwsza kobieta – kierowała Rezerwą Federalną. Zebrała tam bardzo dobre recenzje za powstrzymywanie inflacji przez podnoszenie stóp procentowych mimo krytyki Trumpa. Zaliczana do ekonomistów ze szkoły Maynarda Keynesa, zwolenników ingerencji państwa w gospodarkę, krytykowała deregulację biznesu i wdawała się w polemiki z republikanami w Kongresie, którzy mieli do niej pretensje, że mówi o rosnących nierównościach. Jej nominację pochwaliła senator Elizabeth Warren, orędowniczka daleko idących reform na rzecz ukrócenia wpływów wielkich korporacji.

Podkast: Co Biden oznacza dla świata, Europy i Polski

Klimat i Pentagon

Ukłonem w stronę lewicy w Partii Demokratycznej jest także stworzenie przez Bidena stanowiska specjalnego przedstawiciela rządu ds. zmian klimatu. Został nim były sekretarz stanu, wieloletni senator i kandydat prezydencki w wyborach 2004 John Kerry. Będzie członkiem gabinetu, w dodatku uczestniczącym w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC), w których biorą udział tylko szefowie kilku najważniejszych resortów. Lewica w USA (i w innych krajach) przywiązuje szczególną wagę do kwestii globalnego ocieplenia. W swej kampanii o nominację demokratów otwarcie deklarujący się jako socjalista senator Bernie Sanders mówił o zmianie klimatu jako jednym z największych zagrożeń bezpieczeństwa narodowego. Uznano to wtedy za przesadę.

Za pewną kandydatkę na sekretarza obrony uchodziła do niedawna Michele Flournoy, typowana na to stanowisko już w 2016 r. w rządzie Hillary Clinton. Flournoy byłaby pierwszą kobietą w roli szefowej Pentagonu. Biden obiecywał, że w jego gabinecie zasiadać będzie rekordowa liczba kobiet, ale wśród zapowiedzianych w poniedziałek nominacji nie znalazło się jej nazwisko. Na giełdzie czołowych kandydatów do obsadzenia tego kluczowego resortu pojawił się ostatnio Jeh Johnson, który u Obamy był szefem HSD. Jeśli zostanie sekretarzem obrony, będzie pierwszym Afroamerykaninem na tym stanowisku.

Czytaj też: Biden wygrywa, trumpizm pozostaje

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną