Świat

W sosie własnym i cudzym

Curry: symbol kolonializmu

Targ w Delhi. Całe wyobrażenie Zachodu o tym, czym jest kuchnia Indii, pozostaje stereotypowe i uproszczone. Targ w Delhi. Całe wyobrażenie Zachodu o tym, czym jest kuchnia Indii, pozostaje stereotypowe i uproszczone. Shutterstock
W Indiach nie ma takiej potrawy jak curry. To wytwór Brytyjczyków, uważany za symbol kolonializmu. Ale indyjskiej kuchni grozi teraz inna, narodowa dominacja.
Brytyjczycy, gdy przejmowali kontrolę nad południowoindyjskimi portami, zmienili zasłyszane w używanym tam języku tamilskim słowo kari w curry, po czym w połowie XIX w. zaczęli go używać na określenie wielu lokalnych potraw.PantherMedia Brytyjczycy, gdy przejmowali kontrolę nad południowoindyjskimi portami, zmienili zasłyszane w używanym tam języku tamilskim słowo kari w curry, po czym w połowie XIX w. zaczęli go używać na określenie wielu lokalnych potraw.

Blogerka Chaheti Bansal ma 27 lat, indyjskie korzenie i kanał na Instagramie. Prezentuje na nim filmowe przepisy na potrawy wywodzące się z Azji. Mieszka w Kalifornii, do dziś opublikowała ponad 70 krótkich filmów, a jej profil śledzi 200 tys. internautów. Ich komentarze sprowadzają się zwykle do zwięzłych pochwał lub pytań o to, jakiego oleju używa. Ale kiedy przy jednym z filmów zamiast przepisu dołączyła komentarz, w którym domaga się usunięcia słowa „curry” z globalnego menu, pod postem i w mediach się zagotowało.

Polityka 37.2021 (3329) z dnia 07.09.2021; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "W sosie własnym i cudzym"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021