Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Na rzeź

Rosjanie w Ukrainie idą na wyniszczenie. Niestety, tak wygrali wiele wojen

Lech Mazurczyk / Polityka
Rosjanie na Ukrainie zaczynają wyglądać tak, jakby przegapili ostatnie 30 lat w rozwoju myśli wojskowej – są ślepi i głusi, idą w ilość. Niestety, w przeszłości wygrali tak wiele wojen.
Można rzucić do ataku nie wiadomo ile czołgów czy dział samobieżnych – wszystkie spalą bezpilotowe Bayraktary, rakiety przeciwpancerne Javelin i NLAW, a resztę rozszarpie celnie strzelająca ukraińska artyleria.Max Skorwider Można rzucić do ataku nie wiadomo ile czołgów czy dział samobieżnych – wszystkie spalą bezpilotowe Bayraktary, rakiety przeciwpancerne Javelin i NLAW, a resztę rozszarpie celnie strzelająca ukraińska artyleria.

Taki obrazek z przeszłości: radzieccy żołnierze ruszają do ataku, a między nimi oficer z pistoletem, w furażerce zamiast hełmu. Odwraca się do swoich żołnierzy i krzyczy coś w rodzaju: „Za mną!”.

Jego postawa mogła kiedyś fascynować młodych czytelników serii z tygrysem. Ale przecież ów dowódca był niespełna rozumu – powinien siedzieć w punkcie dowodzenia na pierwszej linii i przez radio kierować walką, obserwując rozwój wydarzeń. Bo kiedy leci z żołnierzami do ataku, to oni powinni już wiedzieć, że mają przechlapane, skoro sam dowódca zdecydował się popełnić samobójstwo.

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Na rzeź"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >