Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kto odzyska Francję

Kto odzyska Francję? Wybory w cieniu rosyjskiej agresji

Figury przedstawiające kandydatów na prezydenta, tegoroczna parada karnawałowa w Nicei. Figury przedstawiające kandydatów na prezydenta, tegoroczna parada karnawałowa w Nicei. SYSPEO/SIPA/SIPA / EAST NEWS
Stężenie prawicowych i lewicowych ekstremistów oraz „rozumiejących” Putina stało się już tak duże, że reelekcja Emmanuela Macrona to sprawa racji stanu Europy.
Największy dziś autorytet intelektualny Francji, filozof i socjolog Edgar Morin.Lisaetwikipedia/Wikipedia Największy dziś autorytet intelektualny Francji, filozof i socjolog Edgar Morin.

„Putin morderca? Nie! Macron morderca!” – wrzeszczała niemała część zwolenników skrajnie prawicowego Érica Zemmoura na wielkim wiecu wyborczym w poprzednią niedzielę w Paryżu. Skandowanie zaczęło się, kiedy Zemmour zarzucił prezydentowi Emmanuelowi Macronowi „brak bezpieczeństwa we Francji” i nie uczynił nic, by położyć kres skandalicznemu hasłu. Przez cały wiec Zemmour nie zająknął się nawet o Ukrainie, Władimirze Putinie i agresji.

Publicyści przypomnieli w związku z tym mądre ostrzeżenie byłego prezydenta Francji Jaques’a Chiraca sprzed wielu lat: „Nigdy nie układajcie się z ekstremizmem; w naszej historii ekstremizm już nas niemal strącił w przepaść. Ekstremizm dzieli, wypacza i niszczy. Wszystko w duszy Francji mówi ekstremizmowi – nie”.

Od czasów Chiraca ekstremizmy się umacniają – zarówno te prawicowe, jak i lewicowe. Co jeszcze bardziej dziś zatrważające, obie te tendencje nie ukrywają sympatii proputinowskich. Nawet kiedy francuskie media pełne są obrazów rosyjskiego okrucieństwa na Ukrainie.

Trzeba jednak zauważyć, że trzy tygodnie temu, kiedy Zemmour nawoływał, by nie przyjmować uchodźców z Ukrainy, jego notowania spadły o kilka punktów i dziś nie stanowi zagrożenia dla Marine Le Pen, która natychmiast oświadczyła, że trzeba przyjąć uchodźców wojennych z Ukrainy. A nawet wysłać po nich pociągi do Polski. Dodała, że to są „kuzyni Europejczycy”, kobiety i dzieci – w przeciwieństwie do uciekających przed wojną Syryjczyków, którzy byli w ogromnej większości mężczyznami.

W każdym razie dziś Zemmour – z 11-procentowym poparciem w sondażach – nie ma szans w rywalizacji z Le Pen. Według wszelkiego prawdopodobieństwa to ona 10 kwietnia, w pierwszej turze francuskich wyborów prezydenckich, zajmie drugie miejsce.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto odzyska Francję"
Reklama