Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Orbán IV

Orbán IV. Wykonał sprytny manewr i znów wygrał

Viktor Orbán przemawia po ogłoszeniu wyników na tle wyborczego hasła Fideszu „Pokój i bezpieczeństwo”. Viktor Orbán przemawia po ogłoszeniu wyników na tle wyborczego hasła Fideszu „Pokój i bezpieczeństwo”. Zoltan Fischer/Hungarin Prime Mnister Office/EPA / PAP
Niedoszacowany w sondażach Fidesz miażdżąco zwyciężył w węgierskich wyborach. Opozycji nie pomogło ani zjednoczenie, ani pandemia, ani nawet wojna.
Do liderów rozłożonych na łopatki przez Orbána dołącza Péter Márki-Zay, wyłoniony na kandydata na premiera po emocjonujących prawyborach.Marton Monus/Reuters/Forum Do liderów rozłożonych na łopatki przez Orbána dołącza Péter Márki-Zay, wyłoniony na kandydata na premiera po emocjonujących prawyborach.

Już tradycyjnie początek wyborczego kwietnia to dla przeciwników Viktora Orbána czas emocjonalnego rollercoastera. Zaczyna się od wielkich nadziei. Cztery lata temu były one związane z sięgającą 70 proc. frekwencją; podejrzewano, że to rozczarowani polityką Fideszu młodzi wyborcy masowo ruszyli do urn. Okazało się, że było odwrotnie, że wybory – po których Orbán zdobył trzecią z rzędu większość konstytucyjną – zmobilizowały jego sympatyków, którzy zmienili je w plebiscyt jego popularności.

W tym roku optymizm opierał się na wspólnej liście opozycji, wyczekiwanej i wyłonionej po sprawnie przeprowadzonych prawyborach. A także na czynnikach zewnętrznych, czyli galopującej inflacji, pandemii i ataku Władimira Putina, długoletniego sojusznika Orbána, na Ukrainę. Intuicje o wyrównanym wyścigu potwierdzało wiele sondaży. Zwycięstwo opozycji wydawało się poza zasięgiem, ale pozbawienie Fideszu większości konstytucyjnej uznawano za pewnik.

Rano w niedzielę wyborczą w Budapeszcie nieoczekiwanie spadł śnieg – symbol sensacji, na którą czekano. Ale stopniał jeszcze przed południem. Tak samo jak nadzieje opozycji. Skończyło się czwartą z rzędu większością konstytucyjną dla Fideszu i wynikiem najlepszym od 2010 r.: 53 proc. poparcia dla partii Orbána (35 proc. dla opozycji) przełożyło się na 135 miejsc w liczącym 199 posłów parlamencie.

Żaden europejski przywódca nie ma takiego rekordu. Orbán stworzył precyzyjny system nierównych szans, na który składają się m.in. faworyzująca Fidesz ordynacja wyborcza, dominacja w mediach krajowych i lokalnych, rozpowszechnione, choć trudne do wykrycia, manipulacje wyborcze (typu przekupywanie najbiedniejszych), wreszcie – liczne benefity socjalne, które można podwyższać przed wyborami.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Orbán IV"
Reklama