Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Ukraina ruszyła na Chersoń

Ukraina ruszyła na Chersoń. Teraz może się Rosji odgryźć

Haubica FH-70 w regionie Donbasu. Haubica FH-70 w regionie Donbasu. Gleb Garanich/Reuters / Forum
Im więcej Ukraina ma HIMARS-ów i MLRS-ów – a ma ich już w sumie około 20 – tym boleśniej potrafi się Rosji odgryzać i skuteczniej blokować jej ruchy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił, że armia krok po kroku odzyskuje zagrabione przez Rosjan ziemie na prawym brzegu ujściowego odcinka Dniepru. Ciężkie walki w tym rejonie potwierdzają amerykańscy i brytyjscy analitycy, choć nie są w stanie określić skali ukraińskich sukcesów. Kijów postanowił tym razem mniej się chwalić, Moskwa woli temat przemilczać. To, że coś się szykuje, było wiadomo od momentu, gdy HIMARS-y i MLRS-y zaczęły walić rakietami w most koło Chersonia. Zniszczyć go nie dały rady, ale przeprawa ciężkiego sprzętu z Donbasu będzie teraz bardzo ryzykowna.

Polityka 31.2022 (3374) z dnia 26.07.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Ukraina ruszyła na Chersoń"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >