Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Robert Katalończyk

Robert Lewandowski Katalończyk. Ryzykowny ten transfer do Barcelony

Robert Lewandowski Robert Lewandowski Omar Vega / Getty Images
Robert Lewandowski dołączył do Barcelony szczycącej się mottem „więcej niż klub”. Ale jeśli chodzi o stan jej finansów, bardziej aktualnie brzmiałoby: mniej niż zero.
Do 2011 r. o wyjątkowości Barcelony świadczył też symboliczny szacunek dla klubowych barw, wyrażany przez nieumieszczanie na koszulkach nazw sponsorów. Finansowa marność klubu zmieniła ten zwyczaj.Mike Hewitt/Getty Images Do 2011 r. o wyjątkowości Barcelony świadczył też symboliczny szacunek dla klubowych barw, wyrażany przez nieumieszczanie na koszulkach nazw sponsorów. Finansowa marność klubu zmieniła ten zwyczaj.

To musiała być miłość. Po wielu tygodniach publicznych nacisków na swoich pracodawców z Bayernu Monachium Robert Lewandowski dostał zgodę na odejście do Barcelony, rok przed końcem kontraktu. Bez wielkich sentymentów porzucił bawarską stabilność, przewidywalność oraz miłe każdemu profesjonaliście poczucie, że wszystko wokół niego dopięte jest na ostatni guzik, na rzecz związku z Barceloną, która trzyma się na futbolowej powierzchni tylko dlatego, że jest zbyt wielka, by upaść. Długi klubu zostały niedawno zsumowane do 1,3 mld euro i jak przyznają nawet jej działacze, gdyby FC Barcelona była zwykłą spółką prawa handlowego, już przed rokiem musiałaby zostać postawiona w stan likwidacji.

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Robert Katalończyk"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >